Miły gościu

Miły gościu

piątek, 26 lipca 2013

Stara skrzynka i inne moje.....

                              .........drobiazgi robótkowe .
                             Witam was w ten upalny dzień serdecznie dziękując za odwiedziny i pozostawione komentarze  pod ostatnim postem oraz  z uśmiechem na twarzy , bo dziś pokaże wam  zmagania z przed kilku lat mojego decoupage. Skrzynka którą zobaczycie zaraz ma ponad 35 lat - poniewierała się po garażu, ciągle miała w swym wnętrzu jakieś młotki gwoździe i jakieś tam męskie sprawy. Aż pewnego dnia znalazłam ją na podwórku pod płotem całkowicie pustą brudną i zniszczoną- zrobiłam jej kąpiel wodną  i schowałam pamiętam pod krzakiem do wyschnięcia. Zaczęła się zabawa - szlifowanie,uzupełnianie odprysków szpachlą do drewna wiedząc jakie będzie miała przeznaczenie. Jak to w decoupage jest krok po kroku starałam się wykonywać wszystkie czynności
kolejno jak na powagę decu przystało. Było to chyba z pięć lat temu - wówczas byłam z niej dumna i zadowolona - dziś niestety nie za bardzo ją lubię  choć gromadzi w sobie wiele rzeczy przydatnych na teraz i potem. Wewnątrz dorobiłam przegródki ze skrzynki po cytrynach okleiłam  nieprofesjonalnie kolorowymi serwetkami i jakoś służy oto ona:






jak widzicie pomalowana w esy floresy oczywiście końcowy etap ozdabiania uwieńczyło 10 warstw lakieru.
Widzicie kwiaty i liście - kwiaty to serwetki a liście są zasuszone i naturalne



Kiedy ja was skończę zanudzać starociami nie wiem - ale w między czasie myślę wam pokazać różne inne rzeczy - no niestety wszystko na raz nie dam rady.
                       W środkowej części widać bobinki które również sama wykonałam wycinając nożykiem do tapet na sklejce 3 mm :


ciężko było ale jakoś powoli do celu dobrnęłam, motyw małych różyczek - nie wiem kiedy te serwetki mi się skończą te i inne zawsze do czegoś wykorzystam:










na odwrocie widzicie napisy które powycinałam z angielskich czasopism robótkowych
jak widać strasznie mi się chyba nudziło nie mając czasu - zastanawiam się czasami nad tym czy ja niepotrzebnie tracę czas na bzdury: do deseru to poszłam do piwnicy i wykręciłam 2 gałki z szufladek starej szafki bo musiałam mieć szpulkę na złote nici :


 za co mi dostało od mojego pana bo nie mógł się dostać po jakieś narzędzia
dziś kończąc umilę wam czas spędzony na czytaniu kwiatkami z mego byłego ogrodu w tonacji skrzyni
serdecznie i jeszcze raz upalnie pozdrawiam do następnego razu.
P.S.Uffff - nie lubię osobiście takich staroci ale pokazuję wam sukcesywnie  mój mały domowy warsztacik roboczy:)))







7 komentarzy:

  1. Bardzo podobają mi się bobinki .Sama skrzyneczka nie jest zła ,trudno mi oceniać bo na decoupage nie znam się za bardzo.Miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i tobie również życzę miłego:))) ale na tego psiaka twego napatrzeć się nie mogę:)

      Usuń
  2. Szpuleczka z uchwytów jest cudna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe,suszone liście w decoupagu,dobry pomysł,mnie do głowy nie przyszło coś takiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się ta skrzyneczka podoba. Nie jesteś przypadkiem spod znaku panny?

    OdpowiedzUsuń
  5. pomysł z suszonymi liśćmi i łączenie z serwetkami-świetny:)

    OdpowiedzUsuń