Miły gościu

Miły gościu

wtorek, 6 sierpnia 2013

Obraz - etap II i coś w międzyczasie

                                     Witam serdecznie i słonecznie wszystkich dziękując za przemiłe komentarze pozostawione pod ostatnim postem które coraz to bardziej mnie mobilizuję.
                                  Obraz  który zaprojektowałam powstaje w bardzo mozolnym tempie. Nie zawsze wychodzi tak się zaplanuje czy wymyśli wiec musiałam zmienić motyw haftu richelieu, który miał być wazonem - no niestety okazało się że po wycięciu zajął mi prawie całą powierzchnię bazy już dawno przygotowanej :
tyle zajął miejsca co oczywiście spowodowało w pierwszym momencie moją niechęć i zdenerwowanie.Ale jestem uparta i jak powiedziałam A to trzeba powiedzieć B.Długo nie musiałam myśleć ale musiałam zastąpić ten haft innym.
Ubzdurałam sobie że musi być z haftem richelieu - więc moja waliza poszła w ruch- czego ja w nie znalazłam sama się zdziwiłam że  mam tyle ładnych rzeczy niepokończonych i będę wam je pokazywać sukcesywnie - w niektórych haftach brakuję naprawdę tylko może po 20-50 krzyżyków. Nie to nie lenistwo spowodowało ze tak pozostawiałam ale ciężka kilkuletnia praca - na co nie było czasu. No lenistwo może i też ale w niewielu przypadkach.
znalazłam serwetkę o dziwo skończoną trochę naddartą - no niestety czas na hafcie richelieu a zwłaszcza na tych serwetkach które są często używane przez wiele lat - pranie prasowanie itp , tak się zdarza.
Zastąpiłam takim haftem:




i etapy pracy:
-podkład farby acrylowej, gruntowanie,klejenie:




widać niesamowite zmarszczenia - duże elementy papieru ryżowego - nie lubę tego robić ale jak chciałam tak mam następne:





pęcherze a  niech to:

całość pokryta warstwą ochronną anty odklejaczem:

 już z naniesionym haftem

 na zdjęciu na razie nie widać - poprzez pęcherze i zmarszczenia obrazki powstały jako bardzo wiekowe , nie spodziewałam się takiego efektu a chciałam aby wyglądał na bardzo stary no wiecie w stylu vintage. do końca mu jeszcze trochę ponieważ  bardzo powolna przy nim praca tym bardziej że muszę być  sama a nie jak wszyscy domownicy się kręcą. Myślę skończyć go w przyszłym tygodniu.






w międzyczasie powstaje dama CASINO - tak ją  nazwałam dła syna jako poduszka ozdobna:





oraz kończę obraz zimowy znaleziony w walizce ale o nim następnym razem.
Na dziś to koniec i zegnam was kwiatkami ale na pudełku, które obiecałam w komentarzu jednej znajomej z sieci którą odwiedziłam i się okazało że są podobne - a że słowa dotrzymuję więc je pokazuję : pudełko to nic innego tylko opakowanie po cukierkach - służy mi jako wieczny tusal - nie zbieram resztek do słoiczków tak inne koleżanki się  bawią i fajne to jest ja mam jeden pojemny i zadowolona jestem z niego oto on/e - pudełko tusalowe:







 Do następnego razu - buziaki ślę słoneczne i ze słonecznikami papapa













11 komentarzy:

  1. Bardzo intryguje mnie ten obraz który tworzysz.Poduszka wychodzi fajna w męskich kolorach.Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo misterny ten haft richelie. Mnie też bardzo intryguje co tworzysz. Czekam na efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem co tworzysz, z niecierpliwością czekam na efekt końcowy:)
    Pozdrawiam Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W tej technice jestem zupełna surówa (to po prasku),
    ale jako syn i wnuk krawcowych (babcia w firmy Herze),
    tylko patrzę i podziwiam.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładnie tu u Ciebie Mario:) Dziękuję za udział w candy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. zdolne masz rączki !
    zaintrygowałaś mnie swoim powstającym obrazem...

    OdpowiedzUsuń
  7. Belíssimo seu trabalho. Amo esse tipo de bordado, parabéns você é uma artista. Só sei fazer crochê.
    Tenha um ótimo dia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muito obrigado Eu amo tricô crochê, mas eu não vou, você está também um artista em seu campo estão fazendo belo trabalho Estou muito contente por cumprimentar e receber de volta Maria - Cole seu blog na minha barra lateral, graças

      Usuń
  8. Masz niesamowitą wyobraźnię, zadziwia mnie ta umiejętność tworzenia czegoś fantastyvznego z rzeczy o zupełnie innym przeznaczeniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama siebie nie rozumiem chwilami a do tego jeszcze dla mnie nieszczęście - bo mam fotograficzną pamięć - nieszczęście dlatego z tą pamięcią poniważ pamiętam gdzie położyłam igłę kilkadziesiąt lat temu
      a jej już nie ma ....bo ktoś wyrzucił.... pozdrawiam Maria upał jest u mnie niesamowity

      Usuń
  9. Witaj Marysieńko :-)
    Twoja głowa jest pełna pomysłow i to jest piękne bo kiedy człowiek tworzy coś swojego to się rozwija a czuję że Tobie sprawia to ogromną przyjemnść i dlatego miło tu bywać bo czuje się Twój klimat i piękno duszy :-)
    pozdrawiam cieplutko i ukłony dla Twojego talentu zostawiam :-)
    Basia.

    OdpowiedzUsuń