Miły gościu

Miły gościu

piątek, 2 sierpnia 2013

Obręcze na serwetki trochę inaczej.

                                 Witajcie drodzy goście moi którzy mnie odwiedzacie a i również ci którzy tu dziś pierwszy raz zajrzeli. Chcę wszystkim serdecznie podziękować za odwiedziny oraz bardzo przemiłe komentarze pozostawione pod ostatnim postem, które mnie bardziej zmobilizowały do prac pozostawianych gdzieś po kątach i kartonach.
                                 Dzisiaj jest takie małe święto dla mnie spojrzałam przed chwilą w kalendarz i okazało się że już równy miesiąc jak prowadzę bloga.
Szczerze to chciałam go zawiesić nie widziałam się w tym blogowaniu ale jakoś pomału sama siebie przekonałam i pozostałam.
                                Ponieważ za niedługo będzie trochę uroczystości typowo rodzinnych u mnie więc na te okazje przygotowałam mały prezencik oprócz głównego na 1 -szą rocznicę ślubu mojego syna. Same dobrze wiemy żeby stół ładnie wyglądał musi mieć odpowiedni image do odpowiedniej okazji. Ja właściwie myśląc zrobiłam obręcze na serwetki w moich kolorach które lubię i praktyczne. Zwykłe serwetniki zarówno u mnie w domu jak i u syna widzę że nie mają miejsca - każdy musi sięgać po serwetkę podnosić się przy tym z krzesła, niejednokrotnie zanurzając krawat w jakimś naczyniu zaczęło mnie to denerwować więc wymyśliłam że każdy będzie miał przy zastawie swój serwetnik który w którym mieści się spora ilość serwetek czyli zarówno praktycznie jak wspomniałam na wstępie wygląda tak:







no i cały komplet składający się z 6-ciu sztuk:






Ale czegoś mi brakowało - przecież będzie na pewno jakiś szampan więc dorobiłam kapturek na butelkę:






nie miałam szampana do sesji zdjęciowej ale przy okazji prezentuję wam mój decuopage na butelce - Alfred Mucha mnie prześladuje jakoś nawet mam zaczęty obrazek ale czy go skończę i kiedy nie wiadomo






czegoś mi brakowało przecież  moje obręcze to pożal się został już tylko 4 bo mała Zu kiedyś je dorwała i tak jakoś za długo się nimi bawiła. Ale co tam zrobię następne jak skończę drugi identyczny komplet bo ma ich być 12 szt.
Po przyjęciu coś trzeba z nimi zrobić prawda? a mianowicie schować - wić po co mają się gdzieś kulać po szufladach jak mogą stanowić swoim urokiem osobną
ozdobę - nie wiem co synowa na to powie ale myślę że będzie zadowolona.
Więc zrobiłam stojaczek:








W całości prezentuje się tak:













Za jakość zdjęć was przepraszam naprawa i tak nic nie dała. Chciałam aby wyglądało elegancko czy tak wygląda osądźcie same/i.
Wykonanie w skróatch:
- kapturek:
 ma wygląd kapelusza starego i celowo ma nieobrębione boki - wykonany jest na
plastikowym opakowaniu po śmietance do kawy ozdobiony haftem wstążeczkowym, atłasowym sznureczkami no i oczywiście na kremowo jasnym atłasie uzupełniony wewnątrz pianką
- obręcze :
  jak wyżej bez sznureczków z pociętej rolki po ręcznikach kuchennych
  ważna uwaga : można prać dzięki zastosowaniu mego magicznego kleju który
  wykorzystuję do moich prac
-stojaczek :
  drewniane kółko , niepotrzebny drut do robienia sweterków kawałek sznurka
  atłasowego i pianka
                            Dziękuję wam za uwagę ( post miał być  krótki ale znowu mi nie wyszło) życząc jak najwięcej słońca póki jeszcze nam świeci i tradycyjnie kwiatkami do następnego razu papapapa



18 komentarzy:

  1. Bardzo ładnie wyszły serwetniki, syn i synowa powinni być bardzo zadowoleni.Stojaczek fajnie wymyśliłaś ten mini kapelusik jest śliczny.
    Pozdrawiam serdecznie i Mario prowadż dalej swój blog bo dasz radę i masz co pokazywać ciekawego !
    Zobacz jak dużo miałaś ostatnio komentarzy buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wpadłam z rewizytą, bardzo pomysłowy ten serwetnik, można powiedzieć ,że to recykling brawo!Gratulacje z okazji miesiąca:)
    A cha dobrze by było gdybyś dodała listę obserwatorów na pasku bocznym było by łatwiej dodać Cię do listy obserwowanych blogów:)
    Pozdrawiam Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko przemyślane i wyjątkowe , wiesz gdzie postawić kropkę pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie to wszystko śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  5. pomalutko i zrodził się cały pomysł...
    witaj Mario !

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje za odwiedziny
    i serię zdjęć pierścieni"
    z finałowym "stojakiem",
    pozdrawiam,
    LW

    OdpowiedzUsuń
  7. Witaj Mario
    Przydreptałam od JanToniego i już mi sie tu podoba. Masz fajne pomysły. Serwetniki i stojaczek rewelacyjne. Zapraszam do siebie na obydwa blogi. Jeden główny: codziennik, a drugi robótkowy, znajdziesz go w linkach, zakładka: moje blogi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje za odwiedziny u mnie:)Fajny zestaw powstał u Ciebie,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pomysł i wykonanie! Młodym na pewno się spodoba.
    Kapelusik jest rewelacyjny ;)
    Pozdrawiam cieplutko Nati B.

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny pomysł i wykonanie! Młodym na pewno się spodoba.
    Kapelusik jest rewelacyjny ;)
    Pozdrawiam cieplutko Nati B.

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł i komplet. Dama na butelce w moim klimacie. Bardzo lubię A. Muchę.
    Dziękuję za złożenie zamówienia. Poczekaj jeszcze chwilkę. Bo właśnie kończę kilka zwierzaków. Miałabyś większy wybór.
    P:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Serwetniki oryginalne i bardzo eleganckie,a pomysł na przechowywanie fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  13. witam ,
    znów moje oczy cieszą się tutaj pieknymi zdjęciami i orginalnymi pomysłami właścicielki tego bloga...
    urzeczona -pozdrawiam ciepło:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. miło mi że Ci się u mnie spodobało:) uwielbiam Muchę sama mam gdzieś papier do decu i nie mogę się jakoś za niego zabrać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. witam i dziekuję za odwiedziny ,,,tworzysz piekne prace ,,,a co do odpowiedzi o buteleczkach to napełnia sie je pociętymi na plasterki patyczkami fimo,,,kolczyki mino że wydają sie ziężkie są leciutkie i nosi sie je super ,,,polecam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniały pomysł a wykonanie po prostu dzieło sztuki:))))

    OdpowiedzUsuń