Miły gościu

Miły gościu

czwartek, 12 września 2013

Miał być zegar ...i komóreczki losy dalsze

                                Witajcie moi kochani - bardzo dziękuję wam za tak liczne odwiedziny oraz bardzo, bardzo przemiłe komentarze pozostawione pod ostatnim postem. Serdecznie witam nowych gości oraz czytelników którzy dołączają do mego grona.Jest mi bardzo miło.
                               No właśnie miał być zegar ale moja fantazja nie zna granic i jak zaczełam eksperymentować w malowanie okazało się że zegar na ścianie która jest bordowa - nie będzie pasował. Więc wymyśliłam ze będzie to jakaś patera na ciasta ew. owoce. To coś tak wygląda - czyli decoupage na wielkim plastikowym dość masywnym angielskim talerzu :




Sami poecie że kolorystycznie do bordowej ściany nie za bardzo pasuje.
ale co tam w przygotowaniu drugi zegar ale znam się to nie jestem pewna do końca czy znów nie wyjdzie mi coś do innego przeznaczenia.
                                No tak w tytule jest zaznaczone - losy dalsze komóreczki:
a tak pomyślałam - jest firanka , jest obrazek a to i wazonik też niech będzie
kiedyś się uczyłam ba butelkach  robić decoupage i taką tam z piwnicy przytargałam a co tam włożyłam suszone trawy i liście i niech sobie stoi
a wygląda tak, nie jest może za ładna ale ozdobą komóreczki może być :










Na koniec specjalnie dla Joasi bo tak mi podpowiedziała że by się przydał
przepis na tę moją pastę do pizzy no i dla was wszystkich również :


Z prwadziwej kuchni włoskiej:
- 3kg pomidorów (koniecznie lima)
- 1kg papryki
- 1 kg cebuli
- 4 duże marchwie
- 1 duży seler
- 1 por
- 3 główki czosnku
- 4 ostre papryczki chili
…...........................
- 3 łyżki stołowe soli z lekką górką
- 3 łyżki stołowe cukru płaskie
- 1 małe opakowanie piprzu ziołowego
- 1 małe opakowanie oregano
- 1 małe opakowanie majeranku
- 3 łyżki octu ew 4 stołowe koniecznie
….................................
soje
po 2 liście laurowe w każdy z nich
olej opcjonalnie do zlania słoików przed zakręceniem
….......................................................................................................................
pomidory sparzyć obrać ze skórek – gotować przetrzećprzez sito odstwić
papryka i cebula -pokroić w kostkę
marchew i seler - zerzećna tarce o grubych oczkach
z selera odciać te bardzo zielone końcówki – resztępokroić w plastry
w/w składniki smażyć napatelni przez około godziny podlewającminimalnie wodą
następnie wrzucić dowcześniej zrobionego soku pomidorowego
wiadomo wymieszać – dodać pokrojone drobno 3 główki czosnku
orazpokrojoną w krążki ostrą paprykę chili
wymieszać dodać wszystkie przyprawy zagotować
jeśli uznacie że jest mało słone dodać jeszcze 1 łyżkę niepełną
…................................................................................................
wlaćmasę do słoików zagotowaćsłoje przez 20 min i zostawić w garze do wystygnięcia
Smacznego życzę
jest to pasta która używam so spagetti arz pizzy
….......................................................................................................................................

tak wygląda w garnku jak się pichci jeszcze:



a tak w słojach po wystudzeniu:
SMACZNEGO !!!
I akcentem jesiennym do następnego razu przesyłam wam bukiet suchych traw jesiennych śląc ciepłe
pozdrowienia i buziaki.


17 komentarzy:

  1. Witaj Mario.Podziwiam Twój decoupage bo dla mnie to nieznana dziedzina. Misa wyszła wspaniale i zapewne dobrze ją wykorzystasz w domu. Buteleczka fajna a przepis spiszę i wypróbuję ale już nie w tym roku.
    Pozdrawiam i pij mniej kawki , buziaki zasyłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Marysiu kochana... no nie wytrzymam...
    miałam napisać Ci mail a Ty już posta napisałaś... hihi
    ostatnio mam trochę spraw do załatwienia więc się nie wyrobiłam...
    ale już dziękuję za przepiski... na pewno skorzystam bo u nas wszystko to co wiąże się z pomidorem... szybko schodzi...
    w razie czego... - to do mnie: joanna.polangel@gmail.com
    ściskam mocno
    a teraz idę M się pochwalić przepisem... hehe

    OdpowiedzUsuń
  3. piękne prace :) talerz przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. pasuje do bordowej sciany!! Buteleczka bardzo ładna :)
    A pasta do pizzy, wygląda jak leczo mojej babci, pycha!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Mario:)Decoupage, to dla mnie niemal czarna magia, więc Twoje prace oglądam z wielkim podziwem:)Przepis bardzo kuszący,jeśli pozwolisz wykorzystam:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie ukwieciłaś paterę, ma śliczne kolory i motyw wazonik też fikuśny.

    OdpowiedzUsuń
  7. no to super, czekam na efekty :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne prace! Podoba mi się patera,jest śliczna.Czekam na kolejny post z prezentacją zegara;))Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Robię podobny sos:))pycha:)))patera z zegara:)))masz pomysły:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję za przepis - jest tak apetyczny, że z pewnością go wykorzystam. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Patera bardzo ładna, ale do bordowej ściany nie koniecznie. Z komórki zrobiłaś sobie salonik tak tam ślicznie :) Pozdrawiam serdecznie Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczna patera , ładnie malujesz ,,

    OdpowiedzUsuń
  13. Niesamowite prace. Patera bardzo ciekawie wygląda.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja Marysiu ,
    piękna wyszła ta patera ,pięknie malujesz i gustownie dobierasz barwy ale te przetory ...ach ,już zgłodniałam ....
    ps.Kochana odebrałam Twoje @ ale napiszę wieczorem a teraz lecę na wykłady :-)
    uściski i buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja mama tez robi taka paste z papryki i pomidorow i tez twierdzi ze to prawdziwa wloska kuchnia, ja mieszkam od ponad 12 lat we Wloszech i okolicach i nigdy o takiej pascie nie slyszalam. W kuchni wloskiej nie uzywa sie pieprzu ziolowego, bo po prostu go nie ma w sprzedazy.

    OdpowiedzUsuń