Miły gościu

Miły gościu

czwartek, 31 października 2013

Bobinki , koronki , wstążeczki,,,,,,

                                   Witam moi drodzy czytelnicy - witam stałych bywalców oraz nowych których przybyło mi od ostatniego posta około 20 - osób , są to zarówno członkowie google jak i obserwatorzy bloggera  serdeczne uściski dla was wszystkich z podziękowaniem   ze odwiedzacie mój blog i pozostawiacie po sobie przemiłe słowa które mają dla mnie bardzo wielkie znaczenie.
                                   Dzisiejszy post jest poświęcony dla przemiłej bloggerki, która pisze wspaniałe opowiadanka dla nas wszystkich i czytając można na pewno się rozluźnić , uspokoić a i uśmiać zgarnąć super przepisy od czasu do czasu bo i wspaniałe serwuje słodkości - mówię tu o ? - Palmette.
                                   Palmette swojego czasu opisała jak się zmagała z produkcją nawijek na swoje nitki i oczywiście pozostawiła dla wzór tych bobinek zmodyfikowany przez nią samą - a że pozwoliła nam na wydruk tegoż wzoru więc go wykorzystałam z wielką radością - bo gdyby nie nasza Palmette nadal bym miała kilanaście bobinek ładnych i reszta ponawijana nie wiem już sama jak nazwać patyki udające bobinki - ładne były ale cóż żywot ich się zakonczył.
                                   Zaczynamy prezentację mej produkcji i uprzedzam was drodzy mili goście będzie multum zdjęć czyli post gigant
tak wyglądają bobinki wg. koleżanki




plik który udostępniła Palmette zawiera 10 szt.
Wiec postanowiłam pójść za ciosem bo jak robić to dużo inne wg. jej schematu ponieważ one są na dole wyprostowane aby mogły swobodnie stać w pudełku zrobiłam jeszcze kilka takich
następne czekają na krojenie
więc idąc za ciosem nie byłabym sobą - obliczyłam na oko że potrzeba mi będzie ze 150 szt takich cudaków więc zaczęłam szperać w moich papierzyskach i wynalazłam takie oto wzory które leżały a ja już sama nie wiem co mam zaczęłam wykonywać różne inne i te które będą teraz prezentowane wymagają jeszcze szlif papierem ściernym i lakier oto one i to nie wszystkie :




a te akurat w trakcie pracy
tEraz wam zaprezentuję jak wygląda moja produkcaja
wszystkie bobiny są wykonane z forniru meblowego tekturki i wiadomo wydruków- łapy mnie bolą więc robie po kilka dziennie


tak to wygląda i tak połowę zdjęć wam daruję bo i tak już widzę że dużo pokazałam więć  spytacie po co mi tego tyle a nie wiem czy te 150 zamierzone już w trakcie pracy czy to nie mało otóż po to by uporządkować bałagan starych zapasów oraz nowości które nakupiłam a mianowicie Koronki?

i udało mi się kupić na wagę po bardzo atrakcyjnej cenie tajlandzkie nabłyszczane bawełniano akrylowe moje nici które stosuję przy hafcie wstązeczkowym - jest tego masa i w takim stanie oto tak że kto chętny do pomocy zapraszam do nawijania bo na razie leży wszystko w wielkim pudle i czeka na swą kolejkę
dodatkowo upolowałam nowe wstążeczki do haftu
to jeszcze nie koniec w Netto była ostatnio promocja na różne akcesoria więc kupiłam sobie taką oto mulinę :
wybrałam takie kolory celowo ponieważ tylko mi takie odcienie najbardziej pasowały a że było to po PLN 6.70 za karnecik więc się opłacało - no ale zobaczymy jak się tym czymś tanim będzie haftować



Kochani kończąc powoli ten post gigant dziękując wam za dotrwanie do końca chciałbym serdecznie podziękować przemiłym koleżankom od których otrzymałam w tym tygodniu prezenty - te które czytają wiedzą o kim mówię a następny post będzie właśnie poświęcony tej tematyce - tak że prosze wybaczcie mi dzisiaj ze nic nie wspomniałam bo następny też będzie gigant  -
mylę że przygotuję dużo gorącej kawy i herbaty upiekę sernik i sobie posiedzimy wspólnie co wy na to?
  dziś i tak wam dużo pokazałam więc nie chcę wam robić mętliku w głowach.
Dziękuję również Kindze za następne wyróżnienie Liebster które otrzymałam - uporam się z nim jak najszybciej będę mogła - Kinga naprawdę muszę się bardzo zastanowić nad odpowiedziami ponieważ pytania które zadałaś nie są łatwe.
                                      Dziś już będę kończyć i no do następnego postu a dziś przypominam wszystkim że jutro i pojutrze zapalamy świeczki na grobach tych o których pamiętamy i nie ma już ich z nami - i dynia jesienna na was patrzy z której za moment będzie zupa krem z groszkiem ptysiowym i mnóstwo zielonej posiekanej zielonej pietruchy papapa

83 komentarze:

  1. Ale się napracowałaś, a zakupy cudne zwłaszcza te koronki......
    pozdrawiam serdecznie
    aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aguniu bardzo się cieszę że lubisz koronki:):):)

      Usuń
    2. Aguniu wysłałam ci emeila z prośbą o twych reklamach wyskakujących ja mam problem opublikowania komentarza u ciebie w meilu masz dokładniej opisane piszę również tiu z myślą ze zaglądniesz tutaj

      Usuń
  2. Post gigant ale za to bardzo ciekawy.
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow niesamowita produkcja nawijek :) bardzo fajne są i maja praktyczne zastosowanie, koronki, wstążki pięknie będą się teraz prezentować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) rzeczywiście giga- post- w sam raz na popołudniową wizytę :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sernik w następnym poðcie zjemy ok? :):):)

      Usuń
  5. wow! Marysiu ale cudowności:)strasznie mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się kochana bardzo ze ci wpadły w oko buziaczki ;):):)

      Usuń
  6. Ojejku, jaki ogrom!:) Ale jaki będziesz miała porządek:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no myślę kochana że będę miałą ale jeszcze mi jakiegoś pudełka teraz extra do tego potrzeba :):):)

      Usuń
  7. O widzę, że nie tylko ja dziś robiłam porządki, ślicznie Ci te bobinki wyszły, strasznie się napracowałaś :)) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję tyle że u mnie z tym porządkiem nie wiem jak długo będzie dopóki nie będę mieć porządnego pudełka takiego typu a la herbaciarka bedą w pudle kartonowym no ale zawsze lepsze to niż nic buziole :):):)

      Usuń
  8. Jestem laikiem w sprawach haftu i może dlatego nie wiem, do czego służą takie śliczne, kolorowe bobinki? Nici z reguły są nawinięte na szpulkę lub zwój. Czy mulinę będziesz na to nawijała Marysiu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Iwonko jak najbardziej mulinę do tego wykonałam te malutkie bo mnie strasznie denerwuje jak ciągnę nitkę ale po 2 metrach robią mi się supły miałam bobinki ale słabe tylko z kartonika a te są mocne twarde to posłużą dość długo buziaczki :):):)

      Usuń
  9. Pomysł i wykonanie fantastyczne, pozwolisz, że kiedyś zmałupuję i wreszcie zrobię porządek w swoich skarbach, a jak coś szukam to ojjjjjjj bajzel odstawiam na maxa, więc sie przydadzą takie cuda.
    Ja sie pisze na tą posiadówkę, zwłaszcza, że rodzinka ( w sensie nie domownicy ) mi zaserwowała takie " atrakcje ", że nic tylko sie pochlastać :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bożenko u mnie znajdziesz spokój przy serniczku i kawce a pomysł zabieraj bardzo mi będzie miło i nie stresuj się nie warto buziaczki dla ciebie kochana :):):)

      Usuń
  10. Ale się napracowałaś!!! Podziwiam Cię. Bobinki są śliczne. Ja mam muline w kartoniku poukładaną. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresko to nie jest trudne jakby się mogło wydawać :):):)

      Usuń
  11. Jesteś pracowitą pszczółką Marysiu! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne bobinki , 150 sztuk to dużo .Napracujesz się bardzo Mario ale dla efektu warto. Już widzę jak wszystko będzie pięknie uporządkowane, równiutko i według kolorów. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Same cuda! :) wybrałaś śliczne motywy kwiatowe, bardzo takie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję szarlotko czyli mamy podobne gusta a to mnie cieszy:):):)

      Usuń
  14. Bobinki wyglądają cudnie :-) Mi tez kilka takich by się przydało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko masz jak w banku szwajcarskim :):):)

      Usuń
  15. Te bobinki to coś, o czym myślę od dawna,ale ja mam jakąś gonitwę myśli bo co zobaczę to zaraz chciałabym zrobić a czasu za wiele nie mam. Poza tym zauważyłam, że ja wszystko jakoś długo robię.Tego anioła np. robiłam troche przedwczoraj,musiał wyschnąć, wczoraj,musiał wyschnąć, dziś nakleiłam koronki musi wyschnąc. Może to i dobrze bo rodzina obiadu by nie miała, a przecież rózne inne obowiązki mam jak każda....ciągle za mało czasu....BOBINKI ZROBIŁAŚ PRZEPIĘKNE! 150!!???????????????????????

    OdpowiedzUsuń
  16. Will you like to follow each other on GFC? xoxo
    New Post Fashion Talks

    OdpowiedzUsuń
  17. I na starość coś się nauczyłem.
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janie no nie chciałam być nauczycielem profesora ale skoro tak się stało to jestem zadowolona pa buziaki dla żony a dla ciebie weny weny i mniej zmartwień :):):)

      Usuń
  18. Marii kochana u Ciebie jak zwykle same cuda ...
    pozdrawiam ciepluślo i troszkę się do Ciebie tule bo w mailu nazwałaś mnie córcią ....:*

    OdpowiedzUsuń
  19. No nie teraz to ja juz musze zrobic te bobinki, od dawna mialam w planach a dzis sie napatrzylam na twoje i jutro juz bede wycinac. A takie zakupy jak zrobilas to zawsze wielka radocha.

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne :) Ale jesteś pracowita.

    OdpowiedzUsuń
  21. no Pracuś z Ciebie Kochana nie lada:) potrzebuję z 200 szt bobinek!!!! masakra - biorę się za to zaraz po remoncie:) bo Twoje są cuuuuuuudne:)
    dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  22. No no moja droga wspaniałości udało Ci się nabyć ale teraz przynajmniej rozumiem powód twojej ciężkiej pracy, na coś te cuda trzeba nawinąć a najlepsze zawsze są szpulki i bobinki, Ty wybrałaś drugie rozwiązanie i słusznie bo nie ma to jak ułatwić sobie życie samemu i Ty wykonałaś to dzieło PROFESJONALNIE, bobinki są przepiękne i te małe i te większe a koronki, tasiemki i mulina będą się wspaniale czuły na takich profesjonalnych bobinkach:)))))))))
    Oczywiście już teraz rezerwuję sobie miejsce u Ciebie przy kawusi i serniczku jak tylko pojawi się nowy post a puki co cieplutko pozdrawiam babcia Marysia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. świetnie Ci wychodzą te bobinki:))ich nigdy za mało:)pozdrawiam cieplutko:)))

    OdpowiedzUsuń
  24. ależ produkcja - a wszystko cudowne! Pozdrawiam cieplutko :) a do nawijania jestem chętna :) lubię takie rozplątywanie zwłaszcza w dobrym towarzystwie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam się w ogóle na haftowaniu, ale życzę dalszych sukcesów i zazdroszczę kreatywności:)

    OdpowiedzUsuń
  26. myślę, że te śliczności wymagały duuuuzo pracy! ale sie opłacało :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Marysiu, przede wszystkim dziękuję za przemiłe słowa, Ty też tym samym o Sobie wiele napisałaś...:-)..a to co robisz przerasta moją wyobraźnię o pracowitości i sile, do tego tak śliczne sa te bobinki. Zapasy masz faktycznie pokaźne, podziwiam ! Moja Kochana, zauroczyłaś mnie swoją empatią, przeczytałam, ze interesujesz się również psychologią, spotykam kolejny nieograniczony potencjał jaki jest w Tobie, no a w każdym razie Art, przez Wielkie A. :-))) usciski, serdecznosci i dziękuję za wsparcie :-)**

    OdpowiedzUsuń
  28. bobinki wychodzą Ci rewelacyjnie....
    zrobiłaś super zakupy. Idę jeszcze troszkę pobuszować u Ciebie, bo wpadłam z wizytą a zostaje na dłużej.Boję się zaglądać na blogi polecane przez Ciebie, bo jak wpadłam również do Basi Wójcik to cały dzień tam spędziłam. Uśmiałam się, poryczałam się i teraz nie wiem czy moje szydełko na mnie sie obraziło, bo wczoraj nawet na niego nie spojrzałam. Muszę chyba go przeprosić....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję Marysiu za odwiedzinki i miłe słowa.Podziwiam Cię za ogrom włożonej pracy,za cierpliwość,ale jak widać opłacało się.Bobinki są śliczne.Ciepło pozdrawiam,I :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ło matko z córkom ... aleś tych przepięknych bobinek naprodukowała !!! Teraz te Twoje wszystkie przydasie będą bardzo zadowolone z takiego lokum :))) , ... aż im zazdroszczą moje przydasie
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  31. Tyle wspaniałości, to wszystko robi wrażenie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większe wrażenie robią na mnie towje cudne poduchy ech nic tylko wzdycham:):):)

      Usuń
  32. Podziwiam produkcję. Ja pewnie po kilku już bym zrezygnowała.

    OdpowiedzUsuń
  33. Łał ale gigant , nie dziwie eis bo tyle bobinek , to trzeba je wszystkie pokazach , zazdroszczę czasu i cierpliwości na porządki w przydasiach , moja puszka i pudełka domagają się już jakiegoś ładu ...

    OdpowiedzUsuń
  34. Też dostałam urocze bobinki od Palmette i podziwiam kunszt i wytrwałość. Ja niestety z wszelkimi nićmi jestem na bakier. A Twoje zacięcie godne podziwu i w ilości i w jakości. Urocze.

    OdpowiedzUsuń
  35. same cudeńka, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Marysiu kochana... ale masz dobra... normalnie jestem w szoku... i koronek i niteczek... normalnie czego dusza potrzebuje... hihi
    jak najbardziej bobinki potrzebne...
    zresztą mi też... akurat tych mam za mało a dużych to wcale nie mam... o przepraszam mam jedną... bo dostałam w prezencie...
    Twoje są śliczne i produkcja normalnie hurtowa... hihi
    ściskam mocno i dziękuję... no wiesz za co... za pamięć

    OdpowiedzUsuń
  37. Bobinek to i ja zazdroszczę... mimo że nie haftuje to na takie równiutko okręcone koroneczki lubię popatrzeć:) Pięknie tu u Ciebie masz jednego obserwatora więcej... hihihi:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Śliczne bobinki, a ilość tych bobinek powala :)
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Cudne cudowności, aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Do tej pory nie wiedziałam co to bobinki ..ale już wiem i mam całkowity zawrót głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Skoro zapraszasz tak pięknie to przybyłamz wizytą.Już będę obserowawać to w wolnej chwili pozwiedzam Twojego bloga na spokojnie .Dziś przeczytałam i przejrzalam ten post to mi starczy na razie,bo czasu mało.Ale powrócę z pewnością niedługo .Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudne bobinki, miłe dla oka drobiazgi:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Wonderful work!! great idea!!
    Have a good week, dear Maria! and my g+ for you!!!:)))

    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  44. Marysiu Miła - dziękuję za wszystkie wspaniałe słowa w powyższym poście i za tak twórcze wykorzystanie bobinek. :) Ilość nawijek jakie wykonałaś jest wprost oszałamiająca. Chętnie zobaczę efekt końcowy uporządkowanych i ponawijanych przydasi. Dziękuję również za dobrą opinię dla mych opowiadań i słodkości (do których moim zdaniem nie mam zbyt wyrośniętego ;) talentu). Dobrze jest wiedzieć, że moimi historyjkami poprawiam komuś humor. Pozdrawiam serdecznie dziękując za przemiły post i równie przemiłe odwiedziny, które mam nadzieję nie ustaną. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Palmette za tak przemiłe słowa a odwiedziny nie ustaną bądź tego pewna :):):

      Usuń
  45. Oj kochana widzę, że te bobinki na prawdę były potrzebne. Ja sam bym potrzebowała :)))
    A Twoje wyszły ślicznie :)
    Może też się zmobilizuję.....kiedyś :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Zapraszam serdecznie po wyróżnienie:-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Bardzo ładne!

    Choć muszę przyznać, że sama nigdy niczego nie nawijam na bobinki. Szkoda mi czasu, a większość rzeczy i tak się nie poplącze (a nawet jak, to się szybko rozplącze - no i to się b. rzadko zdarza).

    Od lat muszę "kraść czas" na rękodzieło, więc na to już mi go nie wystarczyłoby...

    OdpowiedzUsuń
  48. U mnie porządkowaniem mulin od czasu do czasu zajmuje się małżonek:), a te bobinki to niezły pomysł! Dołączam do grona Twoich obserwatorek blogowych, pozdrawiam i do miłego......

    OdpowiedzUsuń
  49. Produkcja niesamowita i piękna, natomiast mnie urzekły Twoje zdobycze i koronki. Zazdroszczę i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie ma czego zazdrościć zwykłe zakupy kochana :):):)

      Usuń
  50. Prawdziwa bobinkowa produkcja! Śliczne są! A jak ekstra będą wyglądać z nawiniętymi na nich koronkami! Zakupy w Netto udane. Też się muszę wybrać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko ale czsu byś mi użyczyła kochana troszkę bo ja nie wiem kiedy się uporam z tym nawijaniem a netto niby taki sklep do niczego a udąło mi się tam kupić również wełnę książkę do decu i serca drewniane do ozdobiania tak że polecam :):):)

      Usuń
  51. Hurrah, that's what I was searching for, what a material!
    existing here at this weblog, thanks admin of this web page.



    Feel free to visit my web-site ... iphone 5c deals

    OdpowiedzUsuń
  52. Witam, czeka, na te pytania i czekam. U mnie długo była cisza, w niedzielę organizuję chrzciny mojej małej księżniczki, ale uzupełniam już w wolnym czasie notki, bo święta tuż tuż :)

    OdpowiedzUsuń
  53. No, no ależ widzę bogactwo u Ciebie, w pasmanteriach nie widziałam takich cudów jakie Ty posiadasz, pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Dear Marii, your site touched my heart! So beautiful!!
    Hugs, erba

    OdpowiedzUsuń
  55. Fantastyczny efekt uzyskałaś:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Marysiu, jestem pod wrażeniem...toż to prawdziwa produkcja :) bobinki wyszły urocze i do tego te koronki i wstążeczki...skarby prawdziwe:)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  57. Trzeba być Prawdziwą pasjonatką,żeby nawet bobinki zrobić tak cudowne;)Zazdroszczę Ci tych skarbów nieziemnsko;)Tyle wstążek,te świecące nici,mulina w cudnych odcieniach wow;)
    Jakbym miała taki zwój wstążeczek może spróbowałabym coś ,,pohaftować'':)
    Lecę dalej pobiegać po Twoim królestwie,ale najpierw dopiszę się do Twoich wielbicieli;)
    Pozdrawiam i dzięki,że zagościłaś u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  58. witaj:) Dziękuję za odwiedziny:) Widze, że pracowita z Ciebie kobietka:) I jak każda z nas lubisz chodzić na łowy zakupowe:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  59. same śliczności :) podziwiam z przyjemnością :) <3 pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  60. Przepiękne te bobinki- nie mogę się napatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń