Miły gościu

Miły gościu

sobota, 5 października 2013

Zaróżowiłam się

                                 Serdecznie witam stałych bywalców oraz nowych obserwatorów którzy w ostatnich trzech tygodniach jako bardzo liczna grupa dołączyli do mego kręgu, jednocześnie dziękuję wam za bardzo liczne i ciepłe komentarze pozostawione pod przed ostatnim postem jak zarówno pod ostatnim postem do którego ludzie dobrego serca zorganizowali na swych blogach akcję charytatywną dla małej Oliwki która kończy w tym miesiącu tylko 6 lat a jest ciężko chora - na białaczkę. Prośba do osób które tutaj zaglądną a będą chcieli wysłać kartkę urodzinową dla małej Oliwii cofnijcie się do poprzedniego posta w którym podany jest adres dziewczynki. Z góry wszystkim dziękuję w imieniu swoim jak również dziewczyn które ogłosiły tę akcję na swych blogach pamiętajmy do 27 października mamy jeszcze trochę czasu.
                               Tak zaróżowiłam się - w poście - Pudełko dla starszej Pani - pisałam wam że malowałam farbą już co popadło - to i musiałam coś z tym zrobić. Ale o tym za chwilę - pokazałam wam  dwa fragmenty hafu wstążeczkowego - jeden jest już wykonany i cieszy nową właścicielkę czyli Panią
ze sklepu obuwniczego tę od pudełek - pamiętacie? Co do drugiego haftu jeszcze pozostaje w stanie roboczym ponieważ Pani zmieniła zdanie co do jego wykorzystania - a mianowicie miało być obłożone małe okrągłe pudełeczko na długopisy z czego widząc prototyp który jej wykonałam z pierwszego zmieniła zdanie i będzie coś innego. Nawet dobrze się stało bo w przerwie nad następnym pudełkiem dla Pani Krysi - uffff! mogę sobie realizować inne zamierzenia.
                             Pierwszy hafcik zagospodarowany został w igielniku - nie muszę wam opowiadać historii - bo przecież każdy mądry się domyśli ze Pani ze sklepu pooglądała sobie mój blog a potem musiałam zanieść jakąś pracę aby mogła zobaczyć coś w realu - no i tak mam nową zainteresowaną osobę.Dość już opowiadań bo z pewnością czekacie na fotki, tak się przedstawia pan różowy kapelusik igielnik - zazdrosna jestem bo sama takiego nie mam - no cóż szewc bez butów chodzi - nieprawdaż? Oto one - jest w kształcie kapelusika a pomysł mi się zrodził z moich obręczy na serwetki i teraz dostałam powera i duuuużo rzeczy będę robić w kształcie kapeluszy i parasolek - znów się rozpisałam oto igielnik:











z tyłu widać falbankę ale to już w następnym poście




tu jest pokazany spód kapelusika i zaczyna się nowe coś rózyczkowe:
pudełko plastikowe po margarynie to duże a to mniejsze po jogurcie - pomalawane farbą akrylową naklejone serwetkami oraz polakierowane zrobiły się dosyć sztywne, masywne i stabilne atłas którym są wewnątrz wyłożone dodatkowo ozdobił i obciążył - wykorzystam duże na flamastry a mniejsze dałam małej Zu do zabawy a tak się  prezentują:







tutaj już to małe do zabawy dla Zu
tutaj z kapelusikiem bo pomyślałam że taki kwiatowy grzybek sama sobie zrobię i będzie na guziczki a i igielnik widzę że jednak muszę mieć nowy
Wewnątrz pudełąeczka wyglądają tak:
ta burza różu jest w małym pudełeczku

A tak się wszystko prezentuje razem - ułożyłam wam w piramidkę
piramidka stoi na talerzu z którego będzie patera na ciasta na moją rocznicę ślubu ale to potem. Na tym nie koniec - musiałam zrobić serducho i wiem komu je przeznaczę ale to już moja indywidualna sprawa :

Ja mam nadzieję że was nie zanudziłam życzę wam weny , zdrowia bo ta jesień jak zauważyłam nie jest przychylna dla naszych organizmów więc aromatycznymi różami obok świecznika buziaki wam ślę i do następnego razu papapa










44 komentarze:

  1. Marii jesteś niesamowita z tym swoim robótkami ,
    wszystko dokładnie obejrzałam ,
    wszystko piękne i choć niegdy nikomu niczego nie zazdroszczę to Tobie tych talentów tak tyci tyci zazdroszczę ...
    wszystkie komplementy i ciepłe słowa jak najbardziej się Tobie należą :-)
    pozdrawiam i życze przyjemnej soboty :-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. nasza zdolna marysiu :)
    miłego weekendu Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. :))) wielkość i różnorodność produkcji robi wrażenie! :) podobnie pora publikacji posta- blady świt...:)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie to wszystko śliczne :-)!
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mario wszystkie prace piękne, ponieważ dla mnie najbliżej jest do nitek a więc najbliższy sercu jest haft wstążeczkowy , decu bardzo ładne i serducho różowiaste również. Pozdrawiam cieplutko oraz miłej soboty i niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może nie na temat choć Twoje prace są niesamowite .Zauważyłem właśnie że mamy podobne zainteresowania.Starożytna historia szczególnie historia Majów no i oczywiście tajemnice egipskich piramid.Co do wędkowania to zawsze jak tylko czas pozwala.Psychologia to moja siostra przybrana.Największą tajemnicą jest ludzki umysł.miłego dnia.Jakby co możesz pisać bezpośrednio na maila wieslaw.mierzejewski@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne prace :) strasznie podoba mi się haft wstążeczkowy, może kiedyś się nauczę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobieto to wszystko co robisz.... taka precyzja, podziwiam....
    aga

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak przyjemnie ogląda się rzeczy, które ktoś stworzył z miłością i pasją..a nią tak promieniujesz,że aż w moim mieście to odczułam i ten komentarz przez to umieściłam:)
    Kreatywności cały kosz a właściwie aby być w temacie, kapelusz
    A swoją drogą uwielbiam kapelusze:)
    Cudownego weekendu życzę
    Pat

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne kapelusiki.Bardzo fajnie je wymyśliłaś. Haft wstążeczkowy ślicznie je ozdabia. Pojemniki po margarynie super zrobione. Jesteś bardzo pomysłowa. Miłego weekendu i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. o tak, oliwe pije rownież tzn piłam do tej pory, aktualnie mam przerwe na drozdze :D
    mam właśnie tę włoską, (moi rodzice mieszkają we włoszech wiec mam ten luksus ze mi przywożą!)
    i musze przyznac ze napewno jest 100razy lekpsza w smaku niz nasza biedronkowa ;p
    pudełeczka są przecudne, tez róż <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie to wszystko razem wygląda, najbardziej spodobał mi się kapelusik jest słodki :)
    Pozdrawiam serdecznie i miłego weekendu życzę Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie i pomysłowo wykorzystujesz niemal że wszystko , co wpadnie ci w dłonie.]
    Może taki kapelusz cie zainteresuje ,,
    http://viola687.blogspot.com/2012/02/pele-mele-post_13.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario dziękuje za miłe słowa jakie u mnie zostawiasz ,
      Kapelusz podpatrzyłam na rosyjskim forum , zobacz na pewno coś ci w padnie jeszcze w oko ,,
      A szydełkowy kapelusz rozpiszę i narysuję wzór i ci podeślę ,,

      http://www.supersadovnik.ru/hmforum/post.aspx?id=28119

      Usuń
  14. Ślicznie wyglądają:) O nauce haftu wstążeczkowego również marzę:) Może kiedyś się odważę:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Igielnik bardzo pomysłowy i efektowny,cudne różyczki!ściskam

    OdpowiedzUsuń
  16. I znowu zasypujesz nas niesamowitymi pomysłami! Śliczności natworzyłaś :))).

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne rzeczy Marysiu, pomysłowe i ... ekologiczne. Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie wykonałaś te wszystkie drobiazgi, ja uwielbiam róż, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. To dzieła sztuki, nic więcej nie wypada napisać :) Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Pięny igielnik! Bardzo mi się podoba ten kwiatowy motyw :)

    Dziękuję za odwiedziny na moim blogu, będę zaglądać również i do Ciebie :)


    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Igielnik cudowny. Kształt niebanalny:-)
    A sam haft - majstersztyk:-)

    Pozdrawiam cieplutko:-*

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo podoba mi się ta doniczka - pudełeczko :) lubię decoupage'owe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana, korzystaj śmiało z moich pomysłów. Bardzo będzie mi miło zobaczyć u Ciebie Twoją wersję ocieplacza garnkowego. Jeśli tylko znajdziesz chwilkę, aby wysłać mi instrukcję, jak się zabrać za haft wstążeczkowy, to będę bardzo wdzięczna: kaczmar.anna@wp.pl. Pozdrawiam słonecznie. =)

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystko zachwyca , Marysiu:) Igielnik podbił moje serduch, może dlatego, ze bardzo lubię kapelusze...no i wżyciu bym nie pomyślała, że z pojemniczka po margarynie, czy jogurcie można wyczarować takie fajne rzeczy! Buziaki posyłam ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy jeszcze nie robiłam nic haftem wstążeczkowym. Bardzo mi się on podoba. U Ciebie wygląda rewelacyjnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. doniczka cudna :)) igielnik również, taki romantyczny :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  27. świetne te igielniki, pieknie to zrobiłaś. Ja już czuje sie lepiej ,mogę jakos funkcjonować choc do całkowitej formy to jeszcze nie doszłam. Dziekuje Marysiu za troskę, pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  28. Lovely works!!!!
    Have a good week, dear Maria!!! my g+ for you!!!:)))

    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Droga Mario igielnik wielkiej urody a z tym haftem wstążeczkowym to po prostu DZIEŁO SZTUKI!!!!
    Te małe recyklingowe śliczności po prostu brak słów......... A serducho puka w rytmie czacza:)))))
    Pozdrawiam i życzę zdrówka!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Haft wstążeczkowy piękny, a pomysły świetne pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  31. Marysiu... dla mnie haft wstążeczkowy to czarna magia... nawet nie próbuję go zrobić

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne prace:) Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam październikowo:))))

    OdpowiedzUsuń
  33. potrafisz przekonać do różu :) piękne wytworki poczyniłaś, pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękny igielnik z pięknym haftem

    OdpowiedzUsuń
  35. Dziękuję za odwiedzinki.Świetny igielnik.Pozdrawiam serdecznie,I :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo lubię oglądać parce z haftem wstążeczkowym - jest taki "przestrzenny" :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pani Mario, bardzo dziękuję za odwiedziny mojego bloga i ciepłe słowa. Z przyjemnością dołączam do obserwatorów Pani bloga, ponieważ tworzy Pani z pasją piękne rzeczy. Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Czekam na następne Twoję prace, na pewno szykujesz coś pieknego,pokaż, nie zwlekaj, ja jutro biorę ostatni zastrzyk, smigam juz ,jest ok, buzka,pa

    OdpowiedzUsuń
  39. Dzięki za odwiedziny u mnie :) Twoje prace też bardzo ciekawe i niepowtarzalne :)) Na pewno będę do Ciebie zaglądać :) Pozdrawiam Lidka!

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja syn i wnuk krawcowych
    mam stary sposób na igły,
    są "według wzrostu" wpięte
    prostopadle w prostokącik
    sztruksu z doszytym kawałkiem
    tasiemki, którą wiążę
    sztruksową rurkę.
    Pełna praktyczność
    z... brakiem polotu.
    LW

    OdpowiedzUsuń
  41. Tworzysz piękne rzeczy :-) Kapelusik boski :-) Z niecierpliwością czekam na następne :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Potwierdzam, tworzysz piękne rzeczy, ślicznie wykończone mają taki styl retro, :) oj muszę chyba prześledzić twój blog od deski do deski to taki fajne rzeczy widzę, a ja bardzo lubię oglądać czasem można znaleźć inspirację do tworzenia. Mocno pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Masz Złote Rączki. Igielniki I Liga
    Pozdrawiam
    Joaśka

    OdpowiedzUsuń