Miły gościu

Miły gościu

sobota, 11 stycznia 2014

Tilda

                                           Kochani witajcie - troszkę mnie tu za dużo w tym tygodniu ale walczę z czasem i choróbskiem , które mnie nie opuszcza a czas płynie nieubłaganie /na dzień dzisiejszy tylko wam chcę pokazać moje pierwsze w życiu poczynania z Tildą - nigdy zabawek nie szyłam ale jak trzeba to trzeba ...............................................................................................................................
                                          Serdeczne uściski dla was wszystkich z podziękowaniem   ze odwiedzacie mój blog i pozostawiacie po sobie przemiłe słowa które mają dla mnie bardzo wielkie znaczenie i mobilizują do większej pracy - dziękuję z całego serca.
                                          I tak na szybko pokażę wam moją tildę tę szmacianą lalę która jest patronem szyjących , dziergających i różnych innych zainteresowań twórczych
moja pierwsza lala w życiu nie ma jeszcze butów ani rękawic a wygląda tak
tutaj prototyp sukienki i twarzy
oczywiście zmienię to
jest ubrana no i będzie całą w koronkowych kieckach portkach etc.
a tak wyglądał szkielet jeszcze rano
tzn połowa cały tutoriał jest w aparacie ale wybaczcie brak czasu i zdrowia
wpadłąm tu dziś na momencik z zapytaniem do was czy mam ją kończyć czy dać sobie spokój ? pozdrawiam was kochani buziaki ślę i do jak najszybszego naszego poczytania i spotkania wasza Marii



52 komentarze:

  1. Ciekawa lalka! Jej zrobienie wymaga chyba sporych nakładów pracy i niesamowitej cierpliwości. Gratuluję! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  2. no proszę Marii... nie ma jak wszechstronne uzdolnienia...
    umiem szyć jednak... przynajmniej na teraz za lale się nie biorę...
    ... i czuprynkę jaką jej strzeliłaś... wow
    zdrówka życzę !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale szykowna ta twoja lala!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście dokończyć ! już wygląda super a co dopiero jak ją skończysz, to będzie prawdziwa damulka :) Zdrowiej Kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to dać sobie spokój Marii? Tyle trudu włożyłaś w tą lalę to teraz trzeba ją wykończyć - przecież ma być patronką. Jest fajna i ma świetne włosy. Jak dostanie ładną twarzyczkę to będzie super. W tych koronkach wygląda jak z innej epoki. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  6. A dlaczego miałabyś nie skończyć? Może nie jest całkiem tildowata, ale jest TWOJA i to jest najważniejsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oczywiście, że kończyć :) czekam na zdjęcie efektu końcowego :)
    pozdrawiam Lisek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sobie mówić
    to pozwalam,
    będzie lala...
    jak ta lala.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ocenić sobie
    pozwalam,
    będzie lala...
    jak ta lala.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się bardzo ciekawie!
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kończyć, pewnie, świetne wyzwanie Marysiu:-) Zdrowiej szybciutko!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kończ lalkę będzie piękna

    OdpowiedzUsuń
  13. Kończyć i zdrowieć - proszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Oczywiście, że dokończyć, a co to za pytanie, przecież to oczywiste;-) Marii duuuużo zdrówka Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przede wszystkim co znaczą słowa na moim blogu ZMYKNĘ NA STAŁE???????????????????
    tTLDA JAK NA PIERWSZY RAZ FAJNA, KOŃCZ WAŚĆ, WSTYDU OSZCZĘDŹ...ja ciągle nie mogę dojść do siebie...nie mam energiii.....

    OdpowiedzUsuń
  16. Marii śliczna lala w takiej ilości koronek , jeszcze takiej nie widziałam ,,ale bardzo mi się podoba , proszę ją skończyć i pokazać ,,,

    OdpowiedzUsuń
  17. Oczywiście skończ :) Niech nie będzie taka nieszczęsna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Patronkę musisz skończyć, włosy i ubranko ma zabójcze, resztę dopracujesz i będzie ok.

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana- jak najbardziej, kończ Tildę, bo jak powiadają: "pierwsze koty za płoty"... a wygląda interesująco :) Pozdrawiam i zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak to patronki nie skończysz? Na pierwszej zawsze się uczymy. Powodzenia i dużo zdrówka.

    OdpowiedzUsuń
  21. Wykończ ją! W sensie całkowitego jej stworzenia rzecz jasna. :) Pozdrawiam serdecznie życząc Ci szybkiego powrotu do zdrowia i dziękuję za jak zawsze miłe odwiedziny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moim zdaniem zdecydowanie wykończyć. Każda kolejna zabawka będzie wykonana dokładniej, więc nie można się zniechęcać. Szyte zabawki są śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też pytanie. Jasne, że kończyć, tylko bez pośpiechu, najpierw się wykuruj. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Kolejne wyzwanie podjęłaś, więc wypada skończyć i brać się za następną, bo trening czyni mistrza. zdrowia życzę!!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. fajnie powinnaś ją zrobić całą i do końca i pokazać Moja córcia uwielbia szmaciane lalki

    OdpowiedzUsuń
  26. Pierwsze koty za płoty. Nie poddawaj się! Jak już skończysz z pewnością spojrzysz na nią łaskawszym okiem.
    Dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zapowiada się obiecująco, z niecierpliwością czekam na efekt końcowy :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za odwiedziny u mnie. Ja też mam w planach uszyć Tildę, ale muszę jeszcze do tego dojrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. zapowiada się ciekawie:) czekam z niecierpliwością na efekt końcowy:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jasne ,że skończyć i to nieodwołalnie . Czekam na jej zakończenie z niecierpliwością . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. co to w ogóle za pytanie jest!
    Kończyć!

    OdpowiedzUsuń
  32. Marii, oczywiście, że kończ, podobno szycie Tildy to cudowne przezycie. Przede wszysytkim, wiesz, zdrowiej Kochana i duzo siły życzę! dziękuję za z serca płynące odwiedziny u mnie :-)**

    OdpowiedzUsuń
  33. Witam, koniecznie trzeba skończyć. Włosy mnie zachwyciły i sposób wszycia rączek, ja wszywam ręcznie, ale muszę spróbować Twojego sposobu. Czekam na efekt końcowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja bym chciała tyle umiec no kończ wreszcie to cudo kobieto !

    OdpowiedzUsuń
  35. No, no powiem ,że te ciuszki sama bym wciągnęła na siebie, sa niezwykle retro:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja też czekam na zdjęcie lali w pełnej krasie! Duuużo zdrówka!:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jasne, że kończyć. Majty koronkowe są już teraz boskie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Marii co za pytanie jeśli zaczęłaś to zawsze należy skończyć,miej na względzie nas które niecierpliwie czekamy na całość.Dużo weny twórczej i zdrówka życzę,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Przydałoby mi sie kilka takich lal do pracy z dziećmi na zajecia teatralne - super pomysł :)
    Musze o czymś takim pomyśleć :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. cudna ta lala ...zresztą jak i jej właścicielka :)))
    uściski zpstawiam serdeczne :))

    OdpowiedzUsuń
  41. Jaka elegancka dama Ci wyszła Marii, mimo że jeszcze jej nie skończyłaś! Dużo zdrówka życzę i nie daj się temu choróbsku.
    Pozdrawiam cieplutko i ślę uściski :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Ależ pomysłowa lala, a ile pracy przy niej... podziwiam i życzę zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  43. Kończ, kończ ją ;) śliczna jest

    OdpowiedzUsuń
  44. Cierpliwie czekam aż dokończysz dzieło.Rozumiem Cię i zdrówka życzę.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Non vedo l'ora di vedere la tua bambola finito!!
    Hugs erba

    OdpowiedzUsuń
  46. Początki są zawsze trudne, ja jak teraz patrzę na moje pierwsze kolczyki to się za głowę łapie, ale z czasem i wprawa przyjdzie, kochana trzeba ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Każdą rzecz pomysł skończyć trzeba ,zapowiada się ciekawie więc do pracy pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  48. Marysiu nie poddawaj się :) zapowiada się bardzo elegancka dama :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja nie mam odwagi wziąć się za szycie Tildy,za duże wyzwanie,ale Tobie kibicuję mocno i czekam na lalę w całej okazałości:) zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  50. Marii, nie poddawaj się! Nigdy nie szyłam takich lalek, więc nie wiem jak ocenić trudność... Wiem natomiast, że warto skończyć to się zaczęło nie zależnie od efektu.
    Jestem jednak dobrej myśli. Ty na pewno wyczarujesz coś pięknego :)
    Powodzenia kochana :)
    PS. Dużo zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń