Miły gościu

Miły gościu

czwartek, 14 sierpnia 2014

Powoli zaczynam porządkować zaległe napoczęte prace czyli gorsecik i bobinki

                                              Witam was moi kochani - serdecznie wam dziekuję za wspaniałe slowa - które pozostawiliście pod ostatnim mym postem - sa dla one dla mnie budujące bardzo - stosuje sie do waszych rad i tych w komentarzach oraz wszystkich podpowiedziach telefonicznych . Witam rowniez serdecznie nowe osoby z myslą że pozostaniecie ze mną na dłużej .
                                              Jak w tytule brzmi - tak zaczynam pomału nadrabiac zaleglości - igłą już zaczynam rownież jakoś władać oraz nożyczkami - choć z nimi mam jeszcze wiele kłopotów ale pomału do celu - na rehabilitacje czekam w dalszym ciągu a reka jest dalej sztywna w łokciu nie mogę jej wyprostować ani zgiąć - ale nie będę się już użalać - całe szczęście że dłoń robi się bardziej sprawna - bo o to bałam się ogromnie - dobra koniec użalania .
                                          Jeszcze tylko sprostowanie do dwóch ostatnich mych postów - nie wszyscy drodzy moi zinterpretowaliście moje prace - dokładnie napisałam że z pomocą domowników je wykonałam i tak dzisiejsze moje wypoty tworkowe są rownież jeszcze z pomocą domownika mego syna znaczy głownie chodzi tu o wycinanie - bo to jednak nie idzie mi . każdy ruch naciecia powoduje raczej silny ból oraz potem moje zniechęcenie - ale jak widze po sobie - to może jakoś to będzie .
                                        A wiec poukładałam sobie dużo i stwierdziłam że jestem posiadaczką bardzo mocno wypchanego po brzegi dużego pudła po  kozakach  samymi haftami przeróżnej maści i tak : haft był , odrysował wzór i wykroił pomocnik domowy a ja tylko wypchałam pianką  oraz wreszcie odniosłam sukces zeszyłam naokoło bez stresowo sama tak wygląda moj gorsecik ozdobny
haft jak zwykle na jedwabnym atłasie - falbanka postarzana jak zawsze kawą
i co dalej - ano z uporem maniaka kleje - bo to najlepiej mi idzie jednak na ten moment - ale dziury nie wylezy bo bobinek mi prawie nic nie zostało wiec otrzebne są
jeszcze raz przypomina ja tylko kleje do wycinania mam pomoc
///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
takie kwiaty jeszcze kwitna w mym ogrodzie
pojedynczo sobie zaklwitły a ja przeciez kocham róże wiec cieszę się jakmałe dziecko
i jeszcze takie inne różne znacie je wszyscy
tego wam pokazuje jednego celowo i to w zbiżeniu - bo jest ich masa ale chodzi mi o to że tak mnie zaciekawił i będę go próbowała machnąć tematem stumworku
jeszcze jedna różyczka
co dalej warzywa idą w  słoje - czyli fasola i ogórki oraz buraczki ale nie pokazuję wam tego ponieważ uważam to totalny brak pomysłów na posta - takie jest moje zdanie
tak moje ogóraski sobie wyglądają
te są średniej wielkości malutkie już zakonserwowane a wieksze pójdą jako mizeria do zamrożenia
tak wygłąda jedna dynia co chce swego pana ogrodnika rzechytrzyc urosła sobie w górę zaczepiła wąsami o jabłoń i w połowie w niedzielę miała już taki owoc - mówię w połowie bo na rosnie na wysokości ponad metra nad ziemią - dziś zaewne jest już większa i idę tę arystokratke sprawdzić bo w poniedziałek zauważyłam kilka nowych kulek -dyni również będzie sporo jak i kabaczków
jak zauważyliście lepiej mi już idzie pisanie i to mnie również bardzo cieszy
.................................................................................................................................
                                Moi drodzy  na koniec jeszcze informacja z CORICAMO
otóż - fima organizuje zjazd dla twórczo zakręconych blogów - baner wisi u mnie na pasku bocznym  a co konkretnie chodzi:
W związku ze zbliżającym się V Ogólnopolskim Zjazdem Twórczo Zakręconych
w Ustroniu bardzo gorąco pragniemy zaprosić zarówno do udziału w warsztatach
jak i uczestniczenia w samym zjeździe.
Tematyka kursów jakie zostaną przeprowadzone
jest bardzo szeroka począwszy od szycia, haftu krzyżykowego, haftu wstążeczkowego
poprzez beading, filcowanie, robótki na drutach, wiklina papierowa, aż po koronkę klockową,
sutasz i wiele więcej.
Zjazd jest świetną okazją do nauczenia się czegoś nowego lub dopracowania posiadanych już umiejętności.
Więcej informacji dostępnych jest w tym linku - V Zjazd Twórczozakręconych w Ustroniu  - zapraszam was do zapoznania się z treścią - może skorzystacie - ja bym skorzystałą ale jak sami wiecie nie dam rady za dużo obowiązków mam innych.
                              Dziś moi kochani serdecznie dziękuję wam za uwagę życzę wspaniałego długaśnego następnego weekendu buziaki wam ślę wasza Marii i do nastęne go napisania papappa










                                              

45 komentarzy:

  1. Super jest ten gorsecik, a bobinki urocze:)
    Dużo zdrowia Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. MArii pieknie z pomocnikiem sobie poradziliście :)powodzenia w dalszym próbowaniu działania ;) sliczne masz kwiaty i plony cudne , beda pyszne przetwory a dynia arystokratka fajnie ja nazwałas :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bobinki podobają mi się niesamowicie! Muszę sobie zrobić takie kolorowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. prace jak zawsze śliczne, miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. powolutku do celu Marii... dobrze , że są pomocnicy - od razu lepiej się pracuje :))) pozdrawiam i podziwiam Twoje bobinki :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Przed Tobą wielką
    ja mam estymę,
    bo to co robisz,
    to jest sam cymes!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękny gorsecik i bobinki:) cudowny ogród:) Dobrze mieć pomocników:) pozdrawiam Cię cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe bobinki :-) Bardzo lubię oglądać twoje prace.
    Dużo zdrowia Ci życzę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bobinki pierwsza klasa. Są śliczne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. miłego weekendu piękne prace

    OdpowiedzUsuń
  11. Marii, widzę zmiaany na blogu. ,bobinki super,gorsecik cudo...Ty to masz zacięcie artystyczne,podziwiam Sisterko,pa, buziaczki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana Moja ciesze sie ze wsyzsto idzie w dobrym kierunku . Kochana pisalam CI maile i chyba nie doslzy :(:(:( Uwielbiam Twoj styl , zauroczylam sie jak zawsze Kochana .

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładne bobinki.Piękne róże!Zdrowia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Gorsecik świetny, urocze kwiatowe detale :) Bobinki mają bardzo fajne motywy, a ogród wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale u Ciebie pięknie i kolorowo, pozdrawiam i miłego wypoczynki na dni wolne.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ładny gorsecik, a bobinki są świetne !!!
    Musiałbym sobie takowe zrobić, żeby było na czym wstążeczki i koronki przechowywać.
    Mnie się wydaje czy zmiany na blogu kolejne zaszły ??
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny jest ten gorsecik :-)
    Miłego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miło Cię widzieć w lepszej formie, życzę abyś doszła szybko do pełni sił!
    Gorsecik bardzo powabny :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Bobinki są urocze:) Dynia coś późno namyśliła się rosnąć, ale może jeszcze zdąży do mrozów trochę czasu jest :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wielka jesteś Marii. pozdrowienia dla Super Pomocnika!
    A zdjęcia już masz super!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie bomba, śliczny gorsecik:) zdrówka życzę Monika:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bobinki wyglądają rewelacyjnie, choć przyznać się muszę, że ja ich nie używam :)
    Wspaniałe róże, u mnie w ogrodzie nie chcą rosnąć... ostatnie posadziłam 3 lata temu, niestety bez powodzenia. Teraz po prostu je haftuję ;))
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj coś się tutaj pozmieniało...romantyczna Dusza dała o sobie znać...bobinki to bardzo przydatna rzecz, bo każda koronka znajdzie swoje miejsce:)
    Buziaki:) Aga

    OdpowiedzUsuń
  24. Trzeba robić to, co przynosi przyjemność..... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No to już jest dobrze :) Widzę, że forma powraca ze zdwojoną siłą! I bardzo mnie to cieszy! Super!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Przepiękne prace i widać, że jest coraz lepiej z ręką, Super!!
    Mari wszystkiego dobrego i udanego weekendu:) pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Marii!!!
    I gorsecik i bobinki urocze:) Ciesze się, że jest coraz lepiej. A rehabilitacje masz na okrągło bo warzywa na bieżąco trzeba przerabiać Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. Kochana,bobinki są śliczne :-) Syn pomaga, to dobrze :-) Cieszę się , że pomalutku wracasz do zdrowia, i mimo wszystko coś tam tworzysz :-) Trzymaj tak dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bobinki prześliczne i gorsecik również. No to widać, że Ci coraz lepiej.
    Życzę Ci żeby codziennie było lepiej. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cieszę się Mari, ze jest trochę lepiej, że już coś robisz, że wychodzi i optymistycznie się zrobiło, faktycznie lepiej piszesz :-) pozdrawiam cieplutko :-) i buziaki dla Ciebie kochana :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ale gorsecik, chętnie bym go na siebie włożyła:) Kochana, myślę, że wybiorę się na ten zjazd, bo do Ustronia mam blisko. Dzięki za informację:) Wracaj powoli do zdrowia, najważniejsze, że masz chęć coś robić. Buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
  32. Marii... bobinki... cudne !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    i ogród zachwycający... mój... zasuszył się... hihi
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  33. Marii śliczne prace i zdrówka życzę.
    Pozdrawiam i buziaki śle :)
    nitus

    OdpowiedzUsuń
  34. Cieszę się że powoli wracasz do swoich robótek. Gorsecik i bobinki są świetne. Pozdrowienia dla pomocnika . Pozdrawiam cieplutko i dużo zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  35. Urocze prace, dzięki za informację na temat zjazdu:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Śliczne bobinki i cudowny gorsecik. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia Mario :) Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękne pracee ! Śliczne masz kwiaty ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Urocze bobinki , gorsecik również.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  39. Och !!! Mario , u Ciebie jest tak przyjemnie !!! Ogród masz piękny i już go sobie wyobrażam w całości...bogactwo kwiecia i duże urozmaicenie. Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam ogrodowe zdjęcia! A jak jeszcze są w nich takie pyszności to już w ogóle! :)))

    OdpowiedzUsuń
  41. Cieszę się Marysiu, że Twoja ręka pomalutku wraca do formy. Gorsecik jest uroczy a bobinki śliczne. W ogrodzie jeszcze pięknie - jest co podziwiać! Cieszmy się kwiatami bo jesień coraz bliżej.
    Gorąco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  42. Widzę, że dokonałaś zmiany w banerze głównym, bardzo mi się podoba:) A hafcik śliczny:) Kwiaty u ciebie na działce widzę, że rosną jak szalone - cudne:)
    buziaczki aga

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciesze się Marysiu, że już sobie coraz lepiej radzisz i wracasz do prac. W ten weekedn idziałam obrusy z haftem wstążkowym, który u Ciebie widzialam po raz pierwszy i powiem Ci, że na żywo robi niezłe wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń