Miły gościu

Miły gościu

piątek, 1 sierpnia 2014

Rehabilitacyjnie

                                                       Witajcie kochani wszyscy i stali moi oraz nowi czytelnicy. Serdecznie dziekuje wam za tak liczne rady i porady oraz zyczenia w dalszym ciagu powrotu do zdrowia . Moi drodzy jak niektorzy z was zauwazyli ze mna nosi - ano nosi nie moge sobie dac rady z tym by tutaj cos nie skrobnac , jak rowniez wszyscy zauwazyli ze nadrabaim zaleglosci jeszcze z bledami ale sukces odnsze pomalu.
                                                      A wiec dziekuje wam za trzymanie kciukow za wtorek - te urzadzenie sciagnieto mi z lapy - problem teraz tkwi w tym ze prawa dlon staje sie coraz sprawniejsza ale tylko dlon od nadgarstka az za lokiec mam reke sztywna nie moge jej ani wyprostowac ani zgiac - ruszac na boki tak - czekam na rehabilitacje w dalszym ciagu - tak ze dalej z bledami moj post znaczy ac ec en on - to widzicie rowniez w swoich komentarzach = dobra koniec narzekania i marudzenia - bo o tym to bedzie niebawem post .
                                                      A wiec w ramach samo rehabilitacji z pomoca syna bo hafci mialam juz kiedys nie wiem co ja wogole z tego chcialam zrobic - aby cwiczyc dlon i palce zeby nie byly dretwe wyszla nam bobinka do cwiczen - haft byl syn wykroil mi wg. szablonu bobine zeszyl recznie fastryga a ja tylko pomalu juz przeciagnelam ozdobny sznurek i tak to wyglada
nastepny etap rehabilitacji zaczelam segregowac pomalu moje zaczete a nie skonczone prace czyli decu do decu


a hafty do haftow

 - przekladalam ta lewa lapa przez prawie dwa miesiace i narobilam takiego balaganu ze sie polapac nie moge
i natepny etap jak maniak tylko zmykam do ogrodu na swieze powietrze i zbiory
kabaczki w poniedziale wygladaly tak
w srode juz byly w domku takie
i rosna i rosna
a teraz troszke warzyw
fasola za nia groszek a przed salata i marchew
malutkie dynie sie pokazaly
byla botwina sa juz buraczki
grzadki roznych witaminowych dobr natury
moja ukochana bazylia
co jeszcze pomidory bob papryka ale  dopiero wszystko kwitnie badz juz i ma malutkie owoce - no coz jak pamietacie wszystko juz po czasie bylo sadzone czyli po pierwszym czerwca ale u dobrego gospodarza wszystko rosnie w oczach tu chwale mojego meza.
sa przeciez jeszcze kwiaty i to mnostwo
jest tego duuuuuuuzo wiecej wszystkiego ale nie chce was zanudzac - bo musze zaczac dzialac pomalutku - tak ze dzis juz bede konczyc do nastepnego napisania - zycze wam wspanialego zblizajacego sie weekendu  slonca oraz zdrowka - buziaki wam sle wasza Marii











45 komentarzy:

  1. wspaniałe plony będziesz miała jak napisałaś witaminowe - samo zdrowie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz będzie coraz lepiej :) Piękną pracę stworzyliście, oby sprawdziła się w praktyce :) W ogrodzie widzę same cudności, zjadłabym sobie leczo z takiej cukinii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudnie w Twym ogrodzie Marii ,,,miło że zaczymasz wracać do swoich robótek:)
    wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę Ci Sisterko tych własnych witaminek, sałatek, botwinek, mój ogródek blisko jezdni sobie zyje wiec kwiatami tylko karmię oczy mile.Miłej i skutecznej rechabilitacji zycze Ci nie bez racji...pa

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że powoli wracasz do swoich robótek :-)
    Uściski :-*

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne masz plony, wiem że to trzeba pracy, i dobrze że ręka wraca do robótek

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że masz pomocnika :) Z pewnością ćwiczenia pozwolą Ci szybciej uzyskać sprawność w ręce.
    Pięknie wszystko u Ciebie rośnie, aż miło popatrzeć.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie tu u Ciebie,pozwolisz że się rozejrzę i zostanę na dłużej?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marii jesteś jak ten niespokojny duch,ale wszystko w Twoim domu i ogrodzie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogródek cudowny. U mnie nawet pelargonie padły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze, że do wyzdrowienia już bliżej niż dalej :) Ogródek perfekcyjnie utrzymany!
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie się zabrałaś do tej samo - rehabilitacji . Piękne zagony w Twoim ogródku warzywnym i kwiaty cudne. U mnie przymiotno już dawno przekwitło, a u Ciebie śliczne lekko fioletowe i tyle róż ! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Marii rehabilitacja każda jest teraz pomocna. Każda praca to już trochę rehabilitacji i te wstążeczki wychodzą cudownie. W ogrodzie cudownie:. Nie wiem jak długo masz czekać na fachową rehabilitacje ale ćwiczenia mam nadzieje , że lekarz Ci zalecił i coś robisz. Ja po zdjęciu gipsu nie podniosłam ręki ale lekarz pomógł mi ruszyć , trochę w stawach i kazał mi ćwiczyć po kilka razy dziennie. ż bólem , trudem z pomocą męża i ze łzami w oczach ćwiczyłam . Trzymam kciuki Kochana za Ciebie byś jak najszybciej uzyskała pełną sprawność. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak Ty to Marii zrobiłaś z chorą ręką,to aż się boję co pokażesz,jak ręka będzie całkiem sprawna;)
    Gratuluję fajnego,pomocnego i zdolnego syna;)
    Szkatułka w decu jest cudowna .

    OdpowiedzUsuń
  15. Całe szczęście , w końcu zabierzesz się do rzetelnej roboty, ha ha , ściskam mocno Dusia

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzielna kobieto tak trzymaj, pięknie łączysz przyjemne z pożytecznym. Ogród cudny, u mnie bazylie i rukole zjadły ślimaki :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogród masz fantastyczny, bobinka wyszła cudna, ale mnie zachwycił fenomen Twojego syna, co to bez problemu dał się namówić, na " babskie " robótki i wiesz co myślę - to jest największe i najwspanialsze Twoje dzieło, taki syn, to skarb, możesz być dumna !
    Gorące pozdrowienia i uściski dla was obojga :) A z cukinii usmaż sobie placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Marii Ty z chorą ręką piękniej robisz niż ja ze zdrowymi:-))))))
    A dla Syna gorące pozdrowienia i słowa podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Marysiu kochana, współczuję Ci ogromnie, że się tak zmagasz z tą ręką. Wybrażam sobie, że dla takiego pracusia jak Ty to cięzkie chwile. Zdrowaskę obiecuję to może szybciej do sprawności dojdziesz :) a ogródek tak wyplewiony i piękny. Mój tak zarósł, że dziś nie mogłam ziemniaków znaleźć. Jutro sie za niego wezmę. Trzymaj się dzielnie! Kasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Kochana Moja najwspanialsza, TY taka bidulka jestes , ciezko CI sie pracuje a nadal tworzysz. Pieknie hafcik wyglada, uwielbiam Twoj styl, jest bardzo unikatowy . Kochana u mnie ciezko, ale na prawde sie nie martw, napisze Ci potem na maila. Buziaczki Mamciu :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie w Twoim ogrodzie , nie widzę żadnych chwastów. Fajnie że wróciłaś do robótek tylko uważaj aby nie za wcześnie. Bobinka rehabilitacyjna jest super. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  22. No to tera zdrowo się odżywiaj i nabieraj sił...a zapomniałabym, pamiętaj w RODZINIE siła:)
    Buziaki:) Aga z Różanej...

    OdpowiedzUsuń
  23. Marii, warzywnik taki zadbany, dobrych masz pomocników :-) dbają o Ciebie, to mnie cieszy bardzo . Wracaj do zdrowia kochana , buziaki ogromne :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmm, również uwielbiam bazylię! :)
    Pisanie idzie coraz lepiej! :)))))))

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak ja Ci zazdroszczę takich plonów:( u mnie nic nie chce rosnąć w tym roku, oprócz chwastów- te to rosną na maxa.
    Dużo zdrówka kochana i miłego weekendu:)
    buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Trzymam kciuki a ogrodu... zazdroszczę, marna ze mnie ogrodniczka, tylko trawka u mnie, krzewy i troszkę kwiatów i mąż tym wszystkim się zajmuje. Ma jednak małych pomocników mieszkających w moim ogródku - wiesz jakich :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Łaał! Co za imponująca plantacja witamin! Ja mogę tylko o takiej pomarzyć Kochana, bo w moim ogrodzie tylko błoto i resztki betonu, szkoda pisać. Dobrze, że masz pomoc syna i nie poddajesz się. Buziaki Kochana:***

    OdpowiedzUsuń
  28. Maryś ta bobinka jest świetna , spoko reka wróci do sprawności jak tylko bedziesz ćiwczyć. Twoje plony super ale roboty z tym troche jest. Ale zima będzie jak znalazł. Cieszę się że sie ni poddajesz!!!
    Trzymaj sie kochana !!
    Pozdrawiam sedecznie

    OdpowiedzUsuń
  29. Super pomysł na rehabilitacje ,,,może synowi się szycie spodoba i też zacznie pięknie tworzyć ,,
    Ogród masz obłędny , ja lubię patrzeć ale robić to już ciężko ,,

    OdpowiedzUsuń
  30. Witaj Marii:) I ja dołączam do życzeń szybkiego powrotu do zdrowia:) Nic nie wiedziałam niestety, ponieważ mam problemy z dostępem do internetu i rzadko bywam teraz na blogach. Bardzo podoba mi się pomysł na rehabilitację:) Prace cudne jak zawsze:) A i syn niedługo zacznie pewnie pokazywać swój talent:) Słoneczne pozdrowienia przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne warzywka i jak zadbane. To pomału zaczynasz tworzyć ale nie przemęczaj ręki.
    Na wszystko przyjdzie czas. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne prace i zadbana działka

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękny ogród Marii:) gratuluje bobinki:) wracaj do zdrowia kochana!

    OdpowiedzUsuń
  34. Jesteś bardzo dzielna Marysiu i świetnie sobie radzisz. Nie bardzo wiem jak można robić takie piękne hafty z niesprawną ręką - jesteś niesamowita. A w ogródku taki porządeczek, że aż miło popatrzeć. Warzywka pięknie rosną a kwiaty pięknie kwitną. Ja się dzisiaj zawzięłam i cały dzień pracowałam w ogrodzie. Jestem wykończona upałem ale całą noc u nas lało i ziemia dziś idealna do pielenia. Nadal trzymam kciuki za skuteczną rehabilitację i przesyłam buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zawsze chciałam się nauczyć haftowania takich różyczek, ale bez rezultatu, a u Ciebie Marysiu nawet rehabilitacja jest usłana różami. Patrząc na zdjęcia Twojego ogrodu, to myślę, że ktoś w nim bezustannie pracuje, kwiaty piękne i ani jednego zbędnego źdźbła. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne prace , i piękny ogródek.Pozdrawiam , i dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetnie Ci wyszła ta bobinka, tylko pamiętaj nie szalej i nie przemęczaj tej ręki. Ogród cudowny nic tylko pozazdrościć takiego ogrodnika:)) wracaj do zdrowia i do swoich prac pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli Ci życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  38. Trzymam kciuki za rehabilitowanie się !!
    A ogródeczek piękny. Aż miło sie patrzy na wszystkie warzywka jakie rosną ;)
    Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka oraz szybkiego powrotu do pełnej sprawności !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna bobinka z tej rehabilitacji wyszła:) Życzę wytrwałości w ćwiczeniach i oby było coraz lepiej.
    W ogrodzie masz cudownie i tak czyściutko, że aż zazdroszczę. Chwal męża, bo zasługuje na pochwały.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
  40. Pozazdrościć takiego ogródka i same dobra w nim :) Wracaj szybko do zdrowia, a samorehabilitacja też jest kluczem do sukcesu, wiem co mówię ;)

    Pozdrawiam serdecznie
    M.

    OdpowiedzUsuń
  41. Wracaj jak najszybciej do formy :) Czekamy na Twoje nowe hafty... i inne fajne rzeczy... A ogródek masz wspaniały... zazdroszczę Ci ociupinkę, no może taką trochę większą ociupinkę... Nie wiem, co bardziej podziwiać, kwiaty czy warzywka...
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. Niesamowita jesteś ręka w pełni niesprawna a tyle się u ciebie dzieje nie mogę wyjść z podziwu dla ciebie. Z taką samo rehabilitacją raz dwa wrócisz do formy tylko za bardzo nie szalej .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  43. Ależ Ty Kobietko masz rękę do warzyw:) Wielkie, piękne i smakowite:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Piękne prace. A ogródeczka mogę tylko pozazdrościć-u mnie jak narazie goła działka i tylko mogę myśleć jak zaadoptować ja i co gdzie posadzic. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. Marysiu, teraz to Ty ćwicz rękę w przy pracach w ogrodzie. Tak będzie chyba z pożytkiem dla Ciebie, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń