Miły gościu

Miły gościu

wtorek, 30 września 2014

A taka zwykła łapka do gorących naczyń - bo pokonuję wiele barier .....

                                          Witam was serdecznie moi drodzy - dziękuję serdecznie za pozostawienie gratulacji dla Beatki - z przykrością informuję was że nasza koleżanka jest w szpitalu od niedzieli wieczór - dowiedziałam się późnym wieczorem o tym fakcie - ja trzymam mocno kciuki za jej zdrowie i was również proszę o to.
                                       Moi drodzy - były emocje i już po nich - ale ja jestem pod ogromnym wrażeniem z tytułu typu iż  wiele osób które mnie odwiedziły a które dopiero poznam : wpisy waszych komentarzy  moi drodzy zostawiliście pod przed ostatnim postem czyli o zakładeczce sobie zwykłej - mam nadzieję  że jak raz do mnie zaglądnęliście to i pozostaniecie dłużej - ja ze swojej strony wykonam ruchy odwiedzin waszych blogów na pewno - tylko niech mi działa normalnie łącze internetowe - tyle sobie na ten moment życzę  . Witam serdecznie nowe obserwatorki - jestem bardzo szczęśliwa że w minionych dniach spotkało mnie wiele dobrych słow od was w przeciwieństwie do szarych nieznośnych dni które były dla mnie bardzo niedobre. Jeszcze raz wszystkim dziękuję  i dobra już nie marudzę .
                                       Dzisiaj będzie krótko bo muszę się pochwalić - może nie pracą którą wykonałam ale barierą którą pokonałam
i.............no właśnie niedzielę miałam od rana paskudną - musiałam naprawić komuś galoty robocze na egzamin i tak się męczyłam z maszyną nie używając jej ostatnio w ogóle no i uszyłam  na zakończenie drelichu całego w cemencie i kurzu budowlanego - bo musiałąm odreagować sobie na ten ciężki materiał taką oto łapke do gorących naczyń - jest jeszcze nie wyprasowana - prezentowałam ją na FB - kto nie widział prosze pokazuję tutaj wam oto ona:



moi drodzy ostatnio nic nie robię tylko w biegu jestem więcej u lekarzy niz w domu ale mam pytanie co wy sądzicie już nie na wykonie ale całokształt wyglądu tej rękawicy bez palucha jak zauważyliście -będę wdzięczna za każdą waszą uwagę co mam poprawić ?
                                          No i żeby dopełnić całości mojej gonitwy i nie poddawania się chwyciłam za druty - i chciałąm zrobić sobie dynię z wełny
ale to coś nawet nie przypomina dyni raczej czosnek - no cóż dałam małej Zu do zabawy - chociaż ona ma zadowolenie z tak dziwnej zabawki na którą mówi że piłka inna
oto to coś

no i sami widzicie - tak to jest jak sie ma powroty do świata robótkowego z zacięciem woli nie poddawania się - przyjmę z uśmiechem na twarzy każdą waszą krytykę - kochani na dziś będę kończyć bo z pomocą domownikół robię następną pracę - myślę że ta następna nie wyląduje sobie potem w śmietnisku - dziękuję wam serdecznie za uwagę - a ja idę do was pomału znów nadrabiać zaległości na waszych blogach - buziaki wam ślę zawsze ta sama wasza Marii
i do następnego przeczytania - pappapappapa




49 komentarzy:

  1. Dynia ogromnie mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marii kochana, świetną rękawicę zrobiłaś nie ma się do czego przyczepić, buziaki wielkie dla Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rękawica, a w zasadzie łapawica :) Do łapania :) Pozdrowienia i serdeczności Marii!

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę to napisać ,bo szczerość u mnie to podstawa.Wreszcie fotki Maryś zaczęłaś robić o niebo lepsze.Tam wiem wina aparatu i tak dalej,ale sama pewnie widzisz teraz różnicę
    Kochana rękawica jest świetna i w Twoich ulubionych kolorach i klimatach,już troszkę Cię znam.
    A czosnek czemu nie ,a co to zawsze muszą być dynie?Ja tam uwielbiam czosneczek ,mimo że z paszczy zapaszek nieciekawy haha:)
    A teraz życzę dużoooooo zdrówka ,rechabilituj się jak najszybciej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. łapkę widziałam na fb:))a z dyńki rzeczywiście wyszedł czosnek:)))pozdrawiam cieplutko i zdrówka Wam życzę i Tobie i Beatce:))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocza dynia- mała Zuzia pewnie zadowolona :) Łapawice fantastyczne-coś dla mojego "M" ;) Pozdrawiam i buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam Cię Marii za Twoją determinację i wolę walki:-) Buziaki dla M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze bardzo mnie zachwyca,
    ta bez palców - łapawica.

    OdpowiedzUsuń
  9. Marii dynia jest świetna, a co do rękawicy i braku palucha, to wszystko zależy od tego kto będzie jej używał, jednym spasuje, innym będzie przeszkadzał jego brak:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rękawica-łapawica jest świetna! Czosnek zamiast dyni bardzo mi się podoba:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Maryś nie czytając posta oblądnełam foty i nic nie poradze ale czosnek mi się skojarzył od razu na wejściu. Więc niech będzie czosnek nie dynia :-)
    Rękawica świetna jest , widze ajkis napis transferowy , co dodaje jej uroku i w końcu na Toich fotkach widać co na nich jest. Tak trzymaj !!!!
    Wracaj szybko do zdroweczka .
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi się właśnie taka mała dynia podoba :-)
    Uściski :-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Łapka świetna !!!
    I bez palca świetnie się prezentuje .
    A dyńka czosnkowata bardzo ładna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dynia ma świetny kształt a przypomina czosnek bo jest biała. Rękawica wyszła fantastycznie i nic nie trzeba poprawiać. Bardzo mi się podoba ten transfer. Pozdrawiam Cię Marysiu bardzo ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  15. jeśli szaleństwo robótkowe to tylko u Marii ...buziole ślę :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana ja poproszę górę rękawicy [ resztę doszyję] a Twoja jest nadzwyczaj orginalana i to przez brak palucha , wykonanie super , uroczy motyw, ale czy funkcjonalna to musisz sprawdzić sama i daj znać , dyńkę tez chcę , ściskam mocno Dusia [ zajrzyj do Galeria Zosi] potrzebuje naszego wsparcia

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę Marii, że się nie poddajesz, tak trzymaj. Patrzę na tą Twoją dynię i jak nic widzę czosnek, ale muszę Ci powiedzieć, że to fajny czosnek podoba mi się:) pozdrawiam serdecznie i kuruj się kochana, dużo cierpliwości do lekarzy Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Łapkę już widziałam i podziwiałam na fb. Czytałam dynia i widziałam dynia ale dalej przeczytałam czosnek i faktycznie też może być czosnek-hihihihi. Tera już nie wiem co bardziej:) Ale podoba mi się . A przede wszystkim Mario podziwiam Cię , robisz piękne rzeczy mimo trudności. I... serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zobaczyłam dynię, ale czosnek też pasuje. Łapka bardzo mi się podoba i wcale mi palucha nie brakuje. Łapki mają różne kształty przecież. Bardzo ładnie wyszła:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Marii dynia przypomina mi czosnek i jak zobaczyłam zdjęcie to myślałam ,że będzie wpis o zaletach czosnku ;-) ale od czego wyobraźnia ha,ha,ha....dużo dużo zdrówka...a łapka cudna!

    OdpowiedzUsuń
  21. No to Marii z rozpoczęłaś sezon czosnkowy, dynie są wszędzie , a czosnek tylko u Ciebie. :) A co do rękawicy, jako ozdoba kuchni super, a jeżeli chodzi o jej funkcjonalność to musiałabym jakiś placek z piekarnika z nią wyjąć żeby ocenić. Pozdrawiam i życzę sił do pokonywania kolejnych barier. :) :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałości :-) Rękawica doskonała, a dynia śliczna :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dynie super! Ja właśnie jestem na etapie ich szycia:) a łapka z transferem ekstra sprawa:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dynia jest śliczna a rękawica chyba nie musi mieć palucha. Ja mam rękawicę i nigdy do końca nie wkładam. Jest śliczna.Dziękuję że mnie odwiedziłaś i ja będę u Ciebie częstszym gościem bo tu jest bardzo ładnie. Zapraszam jutro na kawusię u Zosi bo co czwartek jest takie spotkanie na blogu przy kawusi.
    Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie używam łapek, bo mi ten paluch przeszkadza, Twoja łapka jest śliczna i moim zdaniem bez palca praktyczniejsza w użyciu. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Zuzię.

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja nie pomyślałam o czosnku... Może dlatego, że to taki dyniowy sezon. Ja palca w rękawicach kuchennych potrzebuję, ale myślę, że wszystko zależy od upodobań.

    OdpowiedzUsuń
  27. Łapka bardzo ładna , transfer dodaje jej wielu uroku. Najważniejsze Marii , że zaczęlaś działać. Masz rację dynia podobna do czosnku ale co tam czosnek też może być. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczna łapka do garnków i piękny transfer.
    Do wyciągania blach z piekarnika lepsze są rękawice. Czosnek super.
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. A gdyby tak ta rękawica miała jednak palucha? :)
    W sumie nigdy takiej bez palca nie miałam na ręce to nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawa jestem jak się sprawdzi ta Twoja rękawica, bo z wyglądu jest super.
    Czosnek niezwykle atrakcyjny Ci wyszedł :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Łapka niezmiernie gustowna :) Bardzo Ci to sprawnie już idzie, cieszę się z tego ... A mała dynia udająca czosnek też fajna...
    Zapraszam Cię do siebie na Candy - http://marilles-crochet.blogspot.com/
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetna łapka, a dynia przeurocza ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Marysieńko ja bym chciała zrobić taką łapke na rozgrzewkę;))Jest prześliczna i chyba by mi było żal z niej korzystać,żeby się nie ubabrała;)
    Dal mnie to dynia,ale jak ktoś widzi czosnek to też nie ma znaczenia,bo wygląda cudnie i nie ważne jak się nazywa;)
    Buziaczki;)

    OdpowiedzUsuń
  34. a mi przez myśl nie przeszedł czosnek tylko pomyślałam o dyni, więc chyba nie jest źle, rękawica super

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj Marysiu:) strasznie długo mnie tu u Ciebie nie było, ale to dotyczy wszystkich blogów, które kiedyś odwiedzałam ... łapka jest świetna, transfer dodaje jej uroku:) ...ja także pomyślałam o czosnku...to pewnie kolor...
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
  36. Rękawiczka śliczna tak dokładnie wykonana, a ta grafika cudna:) pozdrawiam gorąco aga

    OdpowiedzUsuń
  37. a jednak nie taka zwykła! śliczna! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  38. Gdyby dynia była pomarańczowa, nawet nie wpadło by ci do głowy, że to czosnek.;) Fajna łapka, świetny transfer.

    OdpowiedzUsuń
  39. mmm... like pumkin... like garlic?!
    yeah maybe garlic! Love it!! it's so cute! and your mittens too! :)
    Hugs erba

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo udana rękawica Marii. Nie masz sobie nic do zarzucenia.
    Dobrze, że w ferworze biegania i załatwiania spraw znajdujesz chwilę na wytchnienie w hobby :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Łapka jest wspaniałe, sama mam swoją ulubioną w domku, ale taką z chęcią bym zaadoptowała;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Rękawica cudna, a to słodkie maleństwo tez mi raczej czosnek przypomina ale bardzo urokliwy ;o)

    OdpowiedzUsuń
  43. Gdybyś nie napisała, że rękawiczka nie ma palucha, to nawet bym nie zauważyła. Po przeczytaniu zerkałam jeszcze na fotkę, żeby się upewnić, że go tam faktycznie nie ma. Dynia mało dyniowata, ale może to jakaś nowa odmiana jest :) W pierwszej chwili również pomyślałam, że to czosnek :) Na szczęście mnie uświadomiłaś, hihi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ha i widzę, że dziewczyny przerobiły dynię na czosnek :))) Rękawica świetna i wcale nie przeszkadza, że bez palucha.

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetna ta łapka, a dynia mnie zauroczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Rękawica zawsze jest na czasie...piękna
    A dynie bardzo cieplutkie:)
    BUZIAKI :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Rękawica wyszła super dynia urocza choć faktycznie podobna do czosnek ale piękna :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  48. ta dynia zdecydowanie wygląda na czosnek :-)
    a pomarudzić czasami trochę trzeba ( byle nie za długo ;-) ), tak dla wygadania się ...

    OdpowiedzUsuń
  49. ..trzeba się czasem wygadać, a rękawica na pewno sie przyda w krytycznych, gorących momentach :)

    OdpowiedzUsuń