Miły gościu

Miły gościu

sobota, 4 października 2014

Niciarka , szpula na koronki i bobinka

                                          Witam was serdecznie moi drodzy w te sobotnie bardzo słoneczne popołudnie , dziękując wam bardzo za dobre opinie o mej rękawicy beż palca - cieszę się że wam się spodobała.Witam nowych obserwatorów i tu powiem szczerze że się troszkę pogubiłam - już tłumaczę w czym rzecz : przez ostatnie trzy tygodnie odwiedziło mnie bardzo dużo osób których nie znałam - wy mnie znacie jak mam internet bardzo dobrze działający to odwiedzam wszystkich i no właśnie odwiedzam również nowo przybyłych gości w me progi - dodaję do obserwatorów, zostawiam garść miłych słów - jednak nie wszyscy potem wracają i to jest bardzo smutne - bo większość to są nowe blogi i właśnie o to chodzi by się poznać czy w czymś pomóc a tu bynajmniej mnie takie dziwne niespodzianki spotykają - czy wy również tak macie ? kto pozostaje?  - pozostają wspaniałe rozsądne osoby i dziękuję wam wszystkim za to że jesteście - no to sobie dzisiaj pomarudziłam - pierwszy raz na taki temat ale nie wytrzymałam. Każdemu to się zdarza - nieprawdaż pomarudzić na temat życia blogowego .
                                          Dobra koniec marudzenia - przechodzimy do sedna sprawy - moi kochani jakoś od kilku dni zauważyłam że igła zaczyna mi wypadać z ręki jest za małą a łapa jeszcze cierpnie bądź mnie słucha - pędzel to co innego ma  większe gabaryty i jest mi przyjazny - no i tak sobie wracają z rehabilitacji - chodziłam po różnych sklepach i sklepikach : idąc przez targ gdzie szukałam na klamotach kabla - bo i w klamotach mają nawet nowe , wzrok mój przykłuła stojąca na ziemi pośród różnistych badziewi niciarka mała - pytam ile ? pan mówi 10 ja nie - moge dać 5 zł - on uparty przy swojej cenie stoi i mówi że włąściwie ona nie na sprzedaż - to ja mu tak - drogi panie jutro tu wrócę - pan się prześpi i pogadamy jutro - hm : w domu przeanalizował wszystkie za i przeciw - nowa w sklepie kosztuje 120 zł - ale ta była w strasznie opłakanym stanie - szkoda że wam jej nie sfociłam - pomalowana na wysoki połysk , bez rączki , wyrwana klapa u góry i w ogóle - szkoda mówić ale - no cóż uparta byłam : idę na drugi dzień i pytam -  szefuniu i jak ? a pan dalej swoje zniżył na 9 zł - no nie mówię dam 7 , on dalej swoje - w pewnym momencie odwróciłam się -patrzę a on ma mnóstwo książek - pytam czy ma coś z haftami ? zaczął szperać i wyciągnął chyba z dwadzieścia pozycji gdzie 12 akurat mam takich samych - ha
szybko pomyślałam i mówię do niego tak : wie pan co dam panu tę dychę ale do tego pan dorzuci te dwie ksiązeczki - spojrzał na mnie i mówi : a bierz sobie paniusiu połowę i te skrzyneczkę o i jeszcze te koraliki -w rezultacie szłam do domu z 8 - ma pozycjami książek z lat 70 i 80 -tych , które mi poginęły w przedziwny sposób , starą zniszczoną chyba 40 - letnią niciareczką z perełkami w pudełeczku i bez dychy .
                                         Wiecie zróbcie sobie może kawę bo coś widzę że dziś będzie kolos nie pościk .
                                         .........i tak zaczęła się naprawa czegoś co było do wyrzucenia a i oczywiście ze wyrzuciłam - już mówię jak to było : idędo syna i proszę go : pomożesz ? sama nie dam rady ze szlifowaniem tego wysokiego połysku - dobra dawaj mówi do mnie - jak weszłam za dwie godziny do pokoju syna to się trochę zdenerwowałam - wszystko w proszku było- wszystko rozebrane - syn mówi że trzeba bo inaczej na lakier jak położe farbę będą się robić odpryski i wybrzuszenia - jak byn o tym nie wiedziała - no nic sobie myślę - skoro on buduje kolumny i głośniki to dla niego to jest tzw. pestka - wyszłam ale wieczorem jak weszłam do pokoju jo własnym oczom nie wierzyłam -niciarka poskładana - dzira na dziurze dalej idno pęĸlo i się zrobiło jak łódź - mnie dużo nie trzeba - worek i w śmieci - ufffff. myśle no trudno może kiedyś kupię drugą :
mąż poszed do piwnicy wziął worek ze śmiećmi ipo mojej niciarce .
                                       Na drugi dzień miałam masę gonitwy -lekarze , badania,rehabilitacje -zajęło mi to ponad pół dnia - wróciłam sobie kawę dostałam .obiadek i do kompa się kieruję a mąż do mnie idzie z naprawianą wybieloną moją niciarką - radość moja była ogromna - że się chłopaki moje wreszcie postarali a ja ją  wykończyłam ot tak - filmów na Youtube z takimi rzeczami jest mnóstwo , na Pinterescie masę widziałam tak ozdobionych niciarek i pudełek nawet nasza koleżanka Ulencja - dobreklimaty.blogspot.com tak ma pięknie ozdobioną niciarę i ja też taką sobie zamarzyłam i mam a wygląda tak:







jest jeszcze nie lakierowana bo tym razem użyję tylko sprayu - znaczy lakieru do włosów - tak,tak pięknie się zachowuje taki lakier na farbie i co ważne jest długotrwły i można go myć wodą zachowując taką powierzchnię że sama się dwa lata temu zdziwiłam jak mi powiedziano że i tak można sobie wykańczać decoupage . Niciarce brakuje jeszcze trochę dopieszczenia oraz makijażu i lakieru ale nie wszystko mogę od razu wykonać mając wiele obowiązków innych.
                                Moi drodzy mam takie fajne babki w pasmanterii że zawsze mi coś  ciekawego zostawią - tym razem nic nie płaciłam a dostałam pełną reklamówkę szpulek plastikowych i trzy duże z grubego kartonu -miałam hafcik - dawno już zrobiony - bo już o tym wiecie że robię i do pudła  i potem zawsze coś się do czegoś przyda i za szpuli kartonowej zrobiłam sobie szpulo - igielnik :
bardzo jestem zadowolona ponieważ szerokie koronki miałam tak tylko złożone i ułożone w pudełku - mam jeszcze dwie takie szpule więc powstaną jako owijki na szerokie koronki - a wygląda sobie tak szpula ta :





no i bobinka - dawno , dawno temu pokazywałam wam moje duże bobinki takie :
i znów mąż ma się ze mną - potrzebuję takich dużych jeszcze z 10 - więc poprosiłam i już kroi z deseczek tzn.szerokich sklejek grubości 3mm.
i jeszcze raz całość moich prac ostatnio wykonanych
                                 Kochani dotrwaliście do końca ? - jestem bardzo wam wdzięczna za czas poświęcony dzisiaj u mnie ale pogawędka z wami była silniejsza ode mnie i stąd tak potężny kolos - dziękuję bardzo za uwagę życząc wam spędzenia miłego czasu weekendowego i do następnego razu buziaki wam śląc wasza Marii
                                 i kwiaty dla was - jeszcze takie kwitną
u mnie






63 komentarze:

  1. Marii kochana niciarka jest śliczna, sama ma podobną, choć ma i rączkę:)
    też sie zastanawiałam, czy jej nie wyrzucić, a teraz wiem już co z nią zrobić:) a szpulki na koronki też świetne:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Matko Maryś !!!! Czytam i czytam i czytam... a tu końca nie widac . Ale się kochan dzisiaj rozpisalaś. To moje i Danusi posty wysiadaja przy tym Twomi . To prawie powieśc pod tytułam Jak kupic na bazarku strocie i jak sie handlować. No jestem pod wrażeniem. Załatwiłas Gościa na cacy !! A twoje chłopaki spisały sie na medal. O Tobie nie wspomnę bo zmajstrowałas cudną niciareczke i szpuleczkę i co , a no bobinkę. Wyszło cudnie.
    Przeczytała do samego końca :-))) Pozdrówka Maryś serdeczne !!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Marii, lubię czytać Twoje posty choćby nie wiem jak długie były :) Niciarka cudna, pierwszy raz słyszę o stosowaniu lakieru do włosów na farbę, cudna sprawa. Gratuluję tej zdolności handlowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przecudowna niciarka, mi by się na przydasie taka przydała . :D
    Zapraszam w odwiedziny - http://lesia-rekodzielo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niciarka jest piękna szkoda że nie zrobiłaś jej zdjęć przed. Wygląda niesamowicie, złotych mężczyzn masz w domu, że takie starocie odnowić się im chciało. Świetną pracę razem wykonaliście. pozdrawiam Cię kochana serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. A jak pięknie ozdobiona ta twoja niciarka! Cudo!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to się kochana rozpisałaś :-)Niciarka- a ja przeczytałam narciarka hahaha- jest śliczna :-) To duża szpula z tym kapeluszem wygląda superaśnie :-) masz fajne babki w tej pasmanterii :-) Pozdrawiam kochana i zdrowiej :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałem do tej pory,
    takich pudeł na przybory.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też przeczytałam narciarka ;-) Rany Julek rozpisałaś się niesamowicie ale i pięknie jak zwykle. Wszystko cudne jak to u Ciebie , niepowtarzalne, pełne uroku. Buziaki Marii ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Marii Twoja niciarka powaliła mnie na kolana ,jest przecudna :) Szpula też jest piękna i cudnie komponuje się z niciarką . Oj takie przyborniki są nam bardzo potrzebne na te nasze różne przydasie , do tego jeszcze tak piękne jak Twoje ,są ozdobą naszych mieszkań :) Pozdrawiam Cię bardzo ,bardzo serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. I ja dobrnęłam do końca:))ależ się rozpisałaś,ale fajnie się Ciebie czyta:)))nawet nie masz pojęcia jak mi brakuje takich złotych rączek:))jak coś potrzebuję to sobie muszę sama zrobić,nie ma że boli:)))zawsze jak jestem na targu to idę sobie do staroci,ale jakoś ostatnimi czasy same śmieci nic godnego uwagi.Niciarka wyszła bardzo fajna,u mnie nie ma miejsca na taką niciarkę,chociaż bardzo mi się podobają tak ozdobione:)ja na moje nici zrobiłam sobie największą herbaciarkę:)))i też zdaje egzamin:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Oglądam, podziwiam i język sobie łamię na takich nazwach, tak jak by to się nie mogło po ludzku nazywać ... A ja bym sobie tą niciarkę z lekka papierem ściernym przeleciała po krawędziach i postarzaczem ... A czemu nie pochwaliłaś się książkami , mega super interes zrobiłaś , liczyłam na pokaz :)
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczna ta Twoja niciarka.
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mari, bardzo dużo napisałaś , życzę Ci powrotu do zdrowia i gratuluję "upolowanego" zakupu, niciarkę świetnie ozdobiłaś, bardzo mi się podoba, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Marii, piękna ta niciarka, zresztą jak i wszystko inne. Przydałaby mi się taka, więc Ci zazdroszczę :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Słowem talent ....(kupiecki też ;) Ciekawa jestem tych książek...Dziękując za odwiedziny na blogu,serdecznie pozdrawiam Cię Maryś... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale sie dzis.rozpisalas, fajnie ze masz pomocnych panow w domu , spisali sie ,, pochwal ich to moze czesciej pomoga,, Pieknie wykonczylas niciarke. Jak nie zapomne to kiedys tam podesle ci igle do szycia workow . Ta ci z reki nie wypadnie , ma.jakies 12cm, jak.bys chciala,,,
    A jesli chodzi.o poczatek postu , tez mnie czasami to denerwuje , zagladam jak.ciekway to byl blog ale.nic juz w tedy nie pisze ,,,szkoda ze czasmi mamy jednorazowych gosci,,,
    Ale co sa zawsze to wielki skarb dla nas,,,
    Pozdrawiam cieplutko,,,

    OdpowiedzUsuń
  18. Ależ Ty się Marysiu potrafisz wspaniale targować! Podziwiam bo mnie to zupełnie nie wychodzi. Niciarka wygląda świetnie, pozostałe prace też. A w ogródku nadal kolorowo. Pozdrawiam cieplutko i życzę Ci miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wytrwałam i zachwycona jestem! A niciarka wyszła fantastyczna! Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoi Panowie spisali się na medal, Marysiu:) a przy okazji może i ja się czegoś nauczę...lakier do włosów....hm...chyba nie wpadłabym na to...
    Usciski

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale mnie zatrzymałaś u siebie ale o tej porze kawy nie piję wiec o suchym pysku czytam. Myślałam (też), że pochwalisz się książkami:)))
    Niciarka... z resztą wszystko jest śliczne. Co do obserwatorów jest właśnie jak napisałaś. Czasami ktoś zagląda i chociaż mu się podoba nie pisze komentarzy. A to jest dla nas najpiękniejsze. Uwielbiam komentarze:) Marii , życzę by rączka już doszła do świetności. Zdrówka:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Marii kochana po pierwsze: olej tych co przychodzą i odchodzą... Najważniejsi są Ci co zostali choćby ich tylko garstka była... ;)
    Po drugie: pozdrowienia dla chłopaków , że tak o marzenia swojej Pani dbają :) niciarka pierwsza klasa. Q po trzecie: ja też chce takie panie z pasmanterii! Zazdrość (pozytywna oczywiście) mnie zżera ;) Buzka dla Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  23. Marysiu dotarłam do końca,i zazdroszczę Ci tej niciarki,taka też mi się marzy.Jest przepiękna,a igielnik rewelacja.Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  24. Po pierwsze zdrówka życzę przede wszystkim.
    Po drugie niciarka wygląda świetnie i targować się potrafisz :)
    A po trzecie medal dla męża i syna :)))

    OdpowiedzUsuń
  25. WIraj Kochana MOja , niestety nie dam rady przeczytac posta w pelni bo brak mi czasu :( WYbacz mi prosze , ale chcialam sie zameldowac . Nie martw sie o nas , wsyztko jest ok tylko neistety brak czasu dobija..... Mam nadzieje ze u CIebie ejst dobrze , napisz do mnie jak bedziesz miec chwilke . Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj Mari rozpisałaś się na całego, ale dotrwałam do końca i muszę Ci powiedzieć, że zrobiłaś interes życia z tym panem. Tylko czemu nie pochwaliłaś się tymi gazetkami. Niciarka śliczna i te gadżeciki na wierzchu super pomysł jeszcze tylko ją trochę bym postarzyła na brzegach i wypukłościach:) pozdrawiam cieplutko i miłej niedzieli Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z takimi pomocnikami wszystko się uda! Piękne rzeczy powstały.
    Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  28. Fantastycznie to wszystko opisałaś,czytałam z otwartą buzią,Twoi panowie stanęli na wysokości zadania i spisali się że ho,ho,niciarka i cała reszta wyszła rewelacyjnie,tylko pozazdrościć :)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawe zakupy,a efekt odnowy cudny ,szpula też świetna. Podziw dla twoich chłopaków za determinację

    OdpowiedzUsuń
  30. Dałem radę, dotrwałem do końca historyjek.
    Dobrze, że kawę miałem ;)
    No tak, jak sie da to trzeba się targować, bo dzięki temu tyle zyskałaś.
    Niciarka ładnie się prezentuje !! Szpula pięknie ozdobiona.
    Ty poprostu nie próżnujesz.
    Dużo zdrowia życzę, poprawy jakości dłoni i wielu kolejnych wspaniałości stworzonych Twoimi zdolnymi rączkami.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Mari ,gaduło sympatyczna :)
    Powiem szczerze , przeczytałam pobieżnie,niestety czas mnie goni niemiłosiernie,robota czeka a zajrzeć chcę jeszcze do innych dziewczyn.
    Niciarka bardzo fajnie wygląda z tymi gadżetami ,nie ma wątpliwości do czego służy,przetrzyj ją jeszcze tu i ówdzie i będzie idealna :):) Pędzę dalej !!!
    Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  32. Twoje prace jak zwykle piękne 😄

    OdpowiedzUsuń
  33. Marysiu pudełeczka masz jak z bajki :)
    Pięknej niedzieli życzę.

    OdpowiedzUsuń
  34. Niciarka jest świetna. Super, że rodzinka tak wspiera Twoją twórczość i Ci w niej pomaga:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Niciarkę ślicznie ozdobiłaś. Szpula również piękna.Dobrze, że Ci rodzinka pomaga.
    Zdrowiej jak najszybciej. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  36. Tez mi się zdarza, że do kogoś zajrzę, jak mnie odwiedzi, dodam do blogów, chcę poczytać, a on potem kompletnie nie odwzajemnia mojego zainteresowania.
    Czasem sobie myślę, w sumie piszę, bo lubię. Ale też czasem chcę, żeby ktoś to przeczytał, obejrzał, zrozumiał, zachwycił sie może? ;)
    Miło tak, po prostu :)
    A co do niciary - jest przeeepiękna!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  37. Niciarka przepiękna,fajnie ze masz takich mężczyzn ,którzy Ci chętnie pomagają .Pozdrawiam Izabela

    OdpowiedzUsuń
  38. Śliczna niciareczka i pięknie ją ozdobiłaś:) Szpula pasuje jak ulał do niej:) A Kochana w świecie blogowym chyba tak bywa:) buziaczki aga

    OdpowiedzUsuń
  39. Rozgościłam się u Ciebie i... zostaję, pięknie tworzysz, pozdrawiam i dziękuję za wizytę.

    OdpowiedzUsuń
  40. Marii, wszystko co pokazujesz, jest bardzo piękne :) Fajnie mieć taką zaprzyjaźnioną pasmanterię... Wygląda mi też, że wracasz już całkowicie do formy. W każdym razie tego Ci życzę. A ja ostatnio bardzo byłam zajęta, więc się z lekka kajam. Ale od jutra nadrabiam zaległości...
    Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Przede wszystkim to mężczyzn Ci zazdroszczę. I z niecierpliwością czekam, kiedy moi mali dorosną, bo mąż zupełnie atechniczny jest. Interes zrobiłaś rewelacyjny. chciałabym też książki zobaczyć - pewnie jakaś Turska tam się znalazła, co ? Bobinki super, wykorzystanie szpul też. Ładne różyczki na wierzchu.
    Wiadomo, że akcji dla Kolorystek ruch się zrobił na blogach. Ja też tak trafiłam na Twój. I myślę, że ze spokojem - część osób zostanie, część przeminie. Wszystkie miło mi oglądać. I rozumiem, że czasu na tworzenie brakuje, a cóż dopiero z komentowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Marysiu co do Twoich żali na temat odwiedzin to nie jestes wyjatkiem,ale większość się do tego nie przyznaje.Też tak miałam,po kazdym komentarzu odwiedzałam blogi i zostawałam i potem była cisza.
    Teraz już tego nie robię,no chyba,że mam więcej czasu,a blog naprawdę mi się podoba.
    Inaczej już nie dam rady,bo obskoczenie wszystkich blogów zajęłoby mi cały dzień.
    Tak to działa w blogowym swiecie,że jak ty mnie,tak ja tobie,ale jak widać nie zawsze.
    Może są osoby,którym na popularnosci bloga i komentarzach nie zależy.Wyleczyłam się z żalu,nastawiam się na tych ktorych mam i ktorych lubię.
    Ty też się wyleczysz;)
    kochana mimo Twojej niedyspozycji tworzysz cudne rzeczy;)
    Skrzyneczka piękna a ta szpula i bobinki rewelacja,zupełnie w Twoim stylu;)
    Całuję Cię kochana i ciesz się tym co masz,zobacz ile osób Cię odwiedza;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Marii... widzę.. że praca trwa na całego... a robótki naprawdę ładne...
    ech... co tu dużo mówić... zazdroszczę Ci czasu...
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  44. Ha! a ja właśnie z kawką do Ciebie wpadlam i poczytałam:) Ode mnie to już powolutku obserwatorzy uciekają :) Niciarka boska!!! i ta szpula na koronki przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  45. Marii u Ciebie jak zwykle cudeńka przeróżne, bobinki mi sie bardzo podobają, no i transfery świetne, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  46. no to chłopaki się sprawiły, zresztą ty też ze swoja perswazją !!!
    a igielnik cudny, już od dawna powinnam sobie coś porządnego sprawić, bo tymczasowe rozwiązanie trwa lata, jak to zwykle bywa...
    pozdrawiam i zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń
  47. Wszystko jest śliczne. Pozdrawiam Zosia.

    OdpowiedzUsuń
  48. Marii Kochana, cieszę się, że Twoja łapka już sprawna, skoro takie piękne cuda tworzysz, ale Ty masz pomysłów!!!! Pozdrowienia dla M.

    OdpowiedzUsuń
  49. no patrz, moja się niedługo rozsypie a ja nie mogę zmotywować męża coby mi naprawił to ustrojstwo :-(
    muszę nad nim bardziej popracować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie daję rady sie przejmować wszystkimi, którzy odwiedzają a potem nie odwiedzają. Jeśli się nad tym zastanawiam działa to zniechęcająco i wszystko mi opada, więc zaprzestałam. Niciarka przeurocza, choć nigdy nie miałam takiego ustrojstwa. Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  51. prowadzenie bloga zajmuje bardzo wiele czasu, a jeszcze więcej odpisywanie na wszystkie komentarze i odwiedzanie wszystkich nowych obserwatorów, wiem z własnego doświadczenia, że ja do wszystkich nie zaglądam ale nie z bezczelności czy pewności tylko z braku czasu, gdy odpisywałam na wszystkie maile, komentarze, dopisywałam obserwatorów, przeglądałam te wszystkie posty to już nie miałam czasu na hafty, więc niestety siłą rzeczy robię to teraz wyrywkowo, myślę, że nie tylko ja tak mam.
    Piękna praca, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana Marii, zawstydziłaś mnie - na półce stoi od pół roku niciarka ze śmietnika, którą znalazłam i nie mogę się do mniej zabrać. Wiem, ile kosztuje... ale leń ze mnie. Muszę się za nią zabrać, bo Twoja jest cudna!
    Zapraszam na candy!

    OdpowiedzUsuń
  53. I co tu dużo mówić cudeńka:) co do odwiedzin no cóż chciałabym być zawsze i wszędzie ale od kilku dni jestem matką więc nie zawsze mi się to uda...chciałabym móc wydłużyć dobę i nie potrzebować snu...Podziwiam Twoje pracę Marysiu, Twoją kreatywność i pomysłowość:) Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  54. Sliczna ta niciarka,,taka elegancka

    OdpowiedzUsuń
  55. Beautiful work, as always!!!
    Have a nice day!! my g+ for you!!!:))))

    Besos, desde España, Marcela♥

    OdpowiedzUsuń
  56. Cudowna ta niciarka, nabrała nowego życia:-)

    OdpowiedzUsuń
  57. Jakie to wspaniałe uczucie dać drugie życie jakiemuś gratowi- prawda? Dzięki za naukę targowania, bo z tym to ja mam zawsze problemy:)))

    OdpowiedzUsuń
  58. Marysiu u Ciebie jak zwykle bajecznie zastanawiam się ile w Tobie jest pokory i spokoju skoro Twoje prace zawsze takie dopracowane są. pozazdrościć pomysłów i tej duszy, którą można znaleźć u Ciebie . ściskam pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  59. Pięknie odnowiłaś niciarkę Marysiu, wygląda jak nowa i bardzo mi się podoba. Zrobiłaś świetny interes !!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Wiesz Marysiu odwiedzając wszystkich możemy się tylko zajechać na amen,pewnie że smutne jest to jak piszesz u kogoś kilka razy a on ma Ci ę w 4 literach,Ja zawzsze dużo pisałam komentarzy, leciałam z rewizytą ,pochwaliłam ,poszłam 2 czy 3..."n" raz raz aż w końcu puknęłam się w głowę po co .Skoro ona ma mnie gdzieś to czemu ja mam być tak długo dobroduszna.Jest tyle fantastycznych dziewczyn ,które nie szczędzą słów a co ważniejsze pomogą i podpowiedzą .Jak to zrozumiesz to poczujesz ogromną przyjemność z prowadzenia bloga a nie mordęgę poprzez ciągłe pisanie komentarzy.
    A zmieniająć temat to jestem zakochana w tych wszystkich Twoich cudownościach,a niciarka jest cudowna i taka mi się marzy .Szkoda ,że nie wiesz w czym trzymam nici haha:)
    Buziaki kochana i głowa do góy:)

    OdpowiedzUsuń
  61. Marii mam nadzieję że to nie na mnie tak narzekasz ,oj biję się w piersi,ale ostatnio mam troszeczkę zamieszania i odwiedzam moje zaprzyjaźnione blogi ekspresowo,najczęściej bez komentarza,bo ciągle gdzieś gnam,ale nie miej mi tego za złe.Pewnie że to nie jest miło jak Ty odwiedzisz dobre słowo zostawisz a ktoś to"oleje"
    Zawsze podziwiam Twoje pomysły,,uwielbiam Twoje hafty,a niciarka to był wspaniały pomysł.
    Dobrze że jesteś taka kreatywna i dostarczasz ciekawe pomysły,które możemy wprowadzić w życie u siebie.
    Buziaczki Marii ślę i do następnego razu :D

    OdpowiedzUsuń
  62. Dawno nie byłam u Ciebie Mario, ale jak zawsze praca tu wre, a kwiaty mając takie warunki kwitną nadal, u mnie też, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Niciareczka jak nowa i pięknie ozdobiona! Gratulacje dla obu panów i dla Ciebie - fajna współpraca i rewelacyjny efekt :)))

    OdpowiedzUsuń