Miły gościu

Miły gościu

wtorek, 10 czerwca 2014

.... taka mała odsłona jakejś tajemnicy .......wygrane candy i ....

                                ................a was jeszcze proszę o niedużą cierpliwość ..........
                                          Witajcie kochani - długo mnie tu nie było - myślę że mi wybaczacie - dziękując was serca drogie przemiłe komentarze - są prawdziwe i z sercem pisane , witam serdecznie nowych gości zarówno tych z bloggera oraz tych z google - z wielkim sentymentem wracam do waszych słów napisanych do mnie i tutaj i w meilach i tych napisanych na FB. - dziękuję wam serdecznie jeszcze raz.

                                   Jeszcze tylko kilka słów wyjaśnień - zaglądam do was  - obserwuję ale nie zawsze mogę napisać choć kilka słów - ale jestem tutaj i z wami i myślę że moja nieobecność w postaci nie napisania komentarza zostanie mi wybaczona przez was wybaczona tym bardziej że przyczyną jest często i to bardzo gęsto brak nawiązania komunikacji tzw. z internetem a niejednokrotnie muszę wracać do was , sprawdzać i się okazuje że moje komentarze poszły w kosmos - to na tyle
                                        Dziś nie będę się rozpisywać - nasz kraj naszły niesamowite upały więc może jakoś będę się streszczała. ..... hm .... może ??? bo mnie na tyle znacie ze ze jak wpadnę w trans to nie ma zlituj się - hi.......
                                        Jestem tak zakręcona moimi pracami które powstają a mam ich może z .... bez przesady kilkadziesiąt napoczętych - są upały a lenistwo nie tak całkiem do końca mnie opanowało - co raczej niesamowite choróbska - staram się nie poddawać następnym złym myślom i skończyłam a zarazem zaczęłąm nowy etap w blogowaniu - ..... w tym momencie - zdradzam wam cząstkę mej tajemnicy z tych kilku tajemnic .........a wiec : kto się domyśli ? będę bardzo zadowolona ..........//
a tak wygląda obrazek z ramką którą sobie stworzyłam dość dawno - czekał tylko na ten sobie moment
...........kochani jak się mówi co za dużo to niezdrowo - po lewej stronie  górnym rogu widać również zaczątek  tej tajemnicy - nie domyślajcie się bo i tak kiedyś wam pokażę.....
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

                                             Całkiem niedawno wygrałam CANDY u Betaki - utkane z pasji - dotarły do mnie prześliczne motylki - czyli łapki . uchwyty  do gorących naczyń - nie używam ich bo stanowią ozdobę w mej kuchni i zobaczcie jak zdolna jest Beatka
motylkowe łapki i szpatułka - która skradła mi serce są już od dawna u mnie i mam się z czego cieszyć a i szanować szanuję każdy jeden prezent od was
były również i słodycze i cudowny bilecik - karta na którym są cudowne słowa od naszej koleżanki napisane do mnie

serducho szpatułki właśnie leży na owej ślicznej wykonanej zapewne przez samą Beatkę karce
                                   Droga Beatko serdecznie ci dziękuję razem z małą Zu - jesteś wspaniała
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                             Kochani troszkę na rozluźnienie relacji z mego ogrodu 
..................jak wyglądało - dla przypomnienia   - w poprzednim poście i tak pomału zaczyna wyglądać - mało pisania - troszkę fotek wam pokażę ...
no to zaczynamy:
tak wyglądało 2 czerwca - pobojowisko chaszczy i chwastów jak widzicie jest całkowicie wyeliminowane i zostało tylko  zagospodarować sobie właśnie - normalne jedzonko , siedzonko , kawka i grill ale to myślę że do przyszłego tygodnia się uporamy bo koncepcji i aranżacji zagospodarowania jest wiele
............... no i dalsze fotki - kwiatów , róż , krzewów które zostału uratowane przed zniszczeniem - bo? głowa służy do myślenia a nie noszenia jej karku ......ale co ja wam będę tutaj polemizować : ,,,,jedziemy....
.............piwonie które nie żadnych szans zakwitnąć........ dalej
różnych kolorów irysy - też ich los był pod znakiem zapytania

róże - których nie było widać
.........




    truskawki i poziomki wykopane przesadzone jak wszystko
też miało nic z tego nie zostać - a jednak owocują
................jaka teza ? kochani my rozmawiamy z roślinami a one się odwdzięczają nam swą i dobrocią i pięknem .........
nie będę was już zanudzać bo fot tu dziś mogłabym puścić multum ale i tak macie obraz i mej nieobecności przy okazji - za co myślę że nie nie jeście obrażeni mą nieobecność - nie wiem kiedy się pojawię ale muszę bo szykuję dla wielgachną niespodziankę - tu już nie będę tajemnicza - za niecały miesiąc zbliża się pierwszy rok mego blogowania
-------------------
Ogłoszenia 
Dusia - już niedługo i za twą cierpliwość już masz o jeden bonus więcej
Honoratka - tak jak pisałyśmy w meilach
Viola - nie martw się jak widzisz - jestem
Iskierka - sama kochana widzisz ja zaczynam we wrzesniu
Szymcia - serce drogie dziękuję za diga
Ania - ty tak jak Duśka masz bonusa u mnie za twą cierpliwość - obie jesteście cierpliwe
Sisterka Yolanda - odpocznij wreszcie
Justyna - hafty tiny - oświeć mnie droga bo nic nie odpowiedziałaś
Jadziu - pomalutku
Pienina - ja w lipcu 
w następnym poście podam info do innych bo ciut się rozpisałam za dużo ale myślę że nie zapomniałam na ten moment o nikim
myślę że każda z was wie o co chodzi - bo jesteśmy w kontakcie stałym
 
na ten moment stokrotki z mego ogrodu
życzę wam serca dużo słońca , moc energii , zero leniuchowania wasza Marii buziaki wam ślę
i mój dig specjalnie i od serca dla mnie wykonany pr
zez Szymcię 

niedziela, 1 czerwca 2014

Drobnostki i relacje ogrodowe

                                        Witam was kochani - serdecznie wam dziękując za cudowne słowa pozostawione pod moimi postami - sa one dla mnie bardzo budujące , choć mnie takie lenistwo opanowało, a wiem ze wam również to się zdarza. Witam nowych obserwatorów w tym jedną osobę bodajże z Grecji ale trudno wyczuć - kim jest ta tajemnicza osoba - ani meila, ani bloga, ni w profilach nie można znaleźć- aj mnie ciekawość zjada kto to taki.
A wszystkim dzieciakom z okazji ich dnia życze szczęścia oraz zdrowia.
                                          Kochani - pewnego czasu jeszcze w marcu napisała do mnie Iwonka z propozycją wymianki coś za coś - wiecie jak to jest , oczywiście się zgodziłam i tak Iwonka mi przysłała dwie piękne serwetki i dwie koronki - pokazywałam już i pisałam więc nie będę powielać informacji. Natomiast ja miałam zrobić dla Julusia szatke do chrztu - o szatce za moment. Wiedziałam że Iwonka ma dzisiaj piękną okrągłą rocznicę ślubu więc co sama szatka ? a że kocha róże więc zrobiłam prezencik mały w postaci mego już tradycyjnego serca
oto one
w ostatnim momencie mi się przypomniało że nasza koleżanka szydełkuje i to bardzo dużo więc jeszcze wykonałam na szybciora etui na szydełka
oto one - drugie w mej karierze bo moje pamiętacie jest z żółtymi i złotymi różyczkami - wygląda tak choć do pełnej perfekcji tych mych etui jeszcze daleko
cieszę się że Iwonka jest zadowolona więc i wam pokazałam
No i szatka - pisałam wiele razy jakie to stresy przechodzę - jest niedokładnie foto wykonane a szatka jeszcze przechodzi następną metamorfozę tu głównie chodziło o haft ręczny , zawarta całą data , napis, oraz imiona
wygląda tak na ten moment - jest już u naszej koleżanki i dalej jeszcze coś tam sobie ją usprawnia z czego jestem zadowolona bo są to sprawy robione na odleglość a każdy lubi coś tam dodać po swojemu i tak wygląda
nic nie widać literek jest bardzo dużo a i haft jest mało widoczny na focie - może już po chrzcinach Julusia Iwonka pokaże ją w pełnej krasie
//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                                 Kochani a teraz relacja z mego prezentu który sobie sprawiłam na urodziny i też ten leń twórczy u mnie a i brak chwilowy czasu - oto mój ogród - bardzo zaniedbany ale piękną bramę wejściową ma i to mnie tak oczarowało
ta fota to wejscie w dużym przybliżeniu
jedziemy dalej bez opisów prawie - ponieważ pokazać wam chcę jak bardzo zaniedbany był

jak widzicie - masakra niesamowita - wszędzie kwity kwiatuszki pomieszane bez ładu i składu - chortensje w patyki poszły - chwast na chwaście ale no ja i mąż to nie tak ma być to nie po naszemu i po czterech dniach od stania się posiadaczami owej krainy cudowności wyglądało już tak pomału
tych róż w tych zaroślach nie było widać
wykopane z wielu katów cebule kwiatowe - suszą się na słońcu a co dalej z nimi to już mój pan wie - on się na tym zna ja tylko kocham kwiaty
pomału do celu na dzień dzisiejszy jesteś już na końcówce porządków foty pokaże następnym razem
i jeszcze taki pas zrobiłam z truskawkami i poziomkami - poziomki już zaczynają owocować a truskawki się jeszcze przyjmują z takich chaszczy to i tak jesteśmy zadowoleni ze wiele się dało uratować - na dzisiejszy dzień pozostało nam zrobić porządne siedzenie grill i ławę na kawkę oraz pałaszowanie różności - więc jak widzicie w szalonym tempie nam to idzie
i tu moje poziomki
a zaniedbanie w przedostatnim zdjęciu znkło już dokumentnie
kochani życze wam słonecznego popołudnia , wielgachne buziaki sląc
a Dusi - syndrom kury domowej dziękuje za rozmowę telefoniczną oraz wyrozumiałość - kochana już powoli kończę dla ciebie hafty i niedługo wysyłam
wasza Marii