Miły gościu

Miły gościu

czwartek, 25 czerwca 2015

Bieżnik i wyróżnienie

                                              Witam serdecznie moi kochani - dziękuję wam za bardzo przemiłe słowa pozostawione pod ostatnim postem - witam nowe duszyczki w mych skromnych progach : Paulinę , Violkę , Elizę , Kasię oraz Kajkę - z myślą że pozostaniecie ze mną dłużej - będzie mi bardzo miło .
                                              ......................................
                                             Mam do was bardzo serdeczną prośbę - zróbcie sobie coś do picia ponieważ ten post ubogi nie będzie w wrażenia a mianowicie będzie bardzo długi jak tzw, tasiemiec i to podwójny, ponadto będzie obfitował w mnóstwo fot a i będzie bardzo nudny - z g,ory wam dziękuję za waszą dzisiejszą cierpliwość.
                                           ..........................................
                                           No to kochani macie jakieś swoje ulubione napoje ? zaraz wam zaserwuję jakieś cicho i muślę że dotrwacie do końca.
                                           ...........................................
                                          Zacznę tak : jestem zła ba wręcz nawet wściekła - a na co? - no właśnie na mój projekt i jego nie realizację , na samą siebie a w szczególności na nici - tak nici : piękne jedwabne - które kupiłam za granicą na pchlim targu za wspaniałą cenę bo aż po E1 : cieszyłam się jak dziecko - no to mam i się tak cieszę że głowa mnie tylko boli - w niwecz poszły wszystkie plany i ich realizacja - moja dobra rada - lepiej nic nie planujmy .
                                         ...........................................
                                         Projekt kuchnia tak go nazwałam i tak się nim się cieszyłam po zakończeniu wygląda tak :






ach kochani z tej mojej złości zapomniałam o ciachu - tradycyjnie do waszych napojów jakie sobie zrobiliście drożdżowe z borówkami - u mnie aż do znudzenia nieraz te drożdżówki ale częstujcie się i smacznego wam życzę
jak powstawał en projekt ?już mówię i pokazuję :
w głowie zawsze pojawia myśl i potem robię rysunek - pokaże wam dwa po co więcej bo byście tu siedzieli ze mną aż chyba dwa tygodnie oto one

potem przenoszenie na materiał


następnie haft , który powstawał na naniesionych wzorach





następnie zeszycie elementów już po włąśnie jednym praniu
tutaj akurat tak drażliwie nie widać tych plam
ale pokażę wam w zbliżeniuu toto






no i tak to wygląda - napracowałam się - cieszyłam się ogromnie i poniosłam porażkę następną - każdą literkę haftowałam tak od serca i co mam ? nic  - myślę ze wyrzucę w śmieci tę moją pracę - no nic a może wy mi coś poradzicie co z tym fantem zrobić - przecież nie zanurzę w soku malinowym czy herbacie bo wówczas w ogóle wyszło by byle nic choć i tak wygląda jak nic
może macie jakiś pomysł - ja zastosowałam godzinę temu następny odplamiacz - schie zobaczę rano jak to wygląda i boję się zdenerwować ..... niedobrze się dzieje od dłuższego czasu i na de mną łącznie z moim blogiem / łączę w jedność te dwie sprawy / - jak zwał tak zwał nie zamknę bloga - mimo wszystko myślę że dalej jakieś fatum paskudne wisi - ten post kochani piszę już trzeci raz bo co napisałam to znikło - miałam dziś napisać o wyróżnieniu następnym oraz odpowiedzieć na pytania i nominować następne blogi ale zrobię to następnym razem - przecież nie uciekam , jestem z wami i wam dziękuję że jesteście ze mną a za waszą cierpliwość serwuję wam napój poziomkowy - buziaki wam ślę wasza Marii oraz życzę wspaniałego weekendu








33 komentarze:

  1. Rzeczywiście ogrom pracy i szkoda by było! Mam nadzieję, że uda się uratować Twój projekt.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielki podziw za taką misterną robotę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie chodzisz do Gimnazjum Marii, bo u nas projekt jest obowiązkowy, a ja postawiłabym Ci ogromną szóstkę!

    OdpowiedzUsuń
  4. To miałas niemiła niespodziankę. I tyle się napracowałaś . I taki piekny haft powstał . Może faktycznie spróbuj jakis odplamiaczy, Szkoda wyrzucać takiej pieknej pracy. A te literki marys sa przepiękne. Powodzenia w ratowaniu dzieła.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Marii, projekt zrealizowałaś świetny. Pomysł niebanalny, na jakość nici niestety nic nie poradzisz. Sama przyznałaś, nie były drogie, a to mogło dać do myślenia dlaczego. Wiadomo, lepiej by wyglądało, gdyby nie farbowało, ale jeśli odplamiacze nie dają rady, a już to prasowałaś, to będzie musiało tak zostać. Może moczenie w wodzie z sodą oczyszczoną coś pomoże.
    Kołderkowa makatka jest piękna, mimo przebarwień. Mów, że to taki zamierzony efekt i cały urok tej pracy. Tak miało być i nikomu, nic do tego. Mnie się podoba. )

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładne mimo...;) placek pychotka i teb napoj;)już mi sie chce jeść i pić;)udanego słonecznego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. dla Ciebie również udanego weekendu. a wyszywasz i rewelacyjne, widać ogrom pracy i troskę jaka w nie wkładasz, cudne

    OdpowiedzUsuń
  8. pracowita kobietka z Ciebie, projekt świetny:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękności tworzysz niewątpliwie, Marii; żal że przebarwiło "/ Pozdrawiam serdecznie i życzę cudownego weekendu :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Marii 3mqm kciuki za uratowanie , bo ogrom pracy włozyłaś bardzo mi się podoba i Cię podziwiam
    buziaki,
    nie poddawaj sie

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka szkoda... mam nadzieję, że jakiś zabieg pomoże i nie wyrzucisz swojego wspaniałego dzieła...
    Będę trzymała kciuki.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba przyznać, że takie sytuacje denerwują najbardziej. Wszystko pięknie skończone a tu pojawia się taki problem. Trzymam kciuki żeby kolejny odplamiacz sobie poradził.

    OdpowiedzUsuń
  13. Duży i misterny projekt !
    Imponująco się prezentuje !
    Właśnie poję kawkę to ciasteczko jak znalazł ;-)
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  14. Marii, w tym projekcie własnie te napisy bardzo mi się podobają...na zdjęciach nie widać plam, ale co teraz zrobic to jest problem...bo przecież tyle pracy i siebie włożyłaś w tą makatkę i jest taka jedyna w swoim rodzaju...a z tym fatum, to pluń za siebie trzy razy albo co....może okadzisz mieszkanie...no sama nie wiem...życze Ci jak najlepiej kochana♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana, jaka plama, nawet nie myśl, żeby tyle swojej pracy wyrzucać... jest tyle odplamiaczy...może wypierz jeszcze raz, nieraz plamy znikają. A jak nie, to mów, że tak miało być:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo dużo pracy włożyłaś w ten projekt. Przepiękna makatka. Nie wiem co Ci doradzić na te plamy.
    Nie wyrzucaj , może się spiorą po którymś praniu. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  17. przepiękny projekt kurcze żałuję że nie znam sposobu na uratowanie go:( ale nie wyrzucaj go bo śliczny

    OdpowiedzUsuń
  18. Marii współczuję serdecznie... tyle pracy i wysiłku, taki ładny efekt i masz ci los! Chyba ktoś Ci ciągle źle życzy, albo to zwykły zbieg okoliczności. Sama nie wiem, ale nie poddawaj się - próbuj odplamiać.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. No wreszcie wiem co to jest:)bieżnik:)ale z pechem:)spróbuj wyprać go w pralce z chusteczkami które wyciągają kolor:)sorry ale teraz nie mogę sobie przypomnieć jak one się dokładnie nazywają,ale są to chusteczki które wkłada się do pralki piorąc różne kolory razem żeby się nie zafarbiły od siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bieżnik jest niesamowity - widać ogrom włożonej pracy. Jak ktoś nie wie, że są tam jakieś zafarbowania, to chyba ich nie zauważy i nie będą go drażnić. O nich wiesz tylko Ty.
    Jest pięknie i masz być dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ogrom pracy włożyłaś w tak piękną makatkę,szkoda jej wyrzucić,niech taka zostanie
    z czasem może się spierze.Pozdrawiam Marianna

    OdpowiedzUsuń
  22. Kochana projekt jest rewelacyjny,pięknie to wszystko zrobiłaś od początku do końca:))
    Proszę nie wyrzucaj swojej pracy,może z biegiem czasu się spierze,przecież nie widać bardzo plam,trzymam kciuki że będzie wszystko ok.
    Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
  23. qrcze ,kupujesz nici i nie wiesz co cię spotka..
    to nie w porządku.
    Piękne literki i śliczny haft.

    OdpowiedzUsuń
  24. Maryś, jestem przede wszystkim pod ogromnym wrażeniem jaki kawał roboty należy włożyć w taki projekt. Wiem jak się czujesz widząc te plamy, ale może da się to uratować. Mimo przebarwień, praca jest wspaniała i na pewno nie zasługuje na wyrzucenie!
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Taki piękny haft...Może da się odplamić, spróbuj Marii.
    Przykre, ale się zdarza. Buziak

    OdpowiedzUsuń
  26. hm... szkoda Marii... i nie można Ci pomóc...
    na pocieszenie dodam, że wszystko ładnie robisz i to w dużych ilościach
    buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna praca. Rozumiem Twoje rozczarowanie , bo miałam to samo z jednym moim obrusem . Nic nie zdziałałam . Plamy zostały. Pozdrawiam !!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Marii odwaliłaś kawał solidnej roboty,bo projekt wspaniały ,zrealizowny pięknie a plamami sie nie przejmuj i pod żadnym pozorem się tego nie pozbywaj.Szkoda ,że tak się to skończyło,ale przecież to nie koniec świata,więc glowa do góry.
    Buziaki poniedziałkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Marysiu współczuję Ci bardzo, bo napracowałaś sie, a tu taka nie miła niespodzianka:(
    jakieś fatum chyba wisi nad blogami rękodzielniczymi, no chyba że większość zaczęła sie przyznawać do porażek.7Pozdarwiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Marii jestem pod ogromnym wrażeniem, cieszę się, że udało Ci się uratować bloga, bo żal byłby to wszystko stracić. Zostaję tu z Tobą i chętnie będę śledzić Twoje artystyczne dokonania :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  31. Współczuję Ci Marysiu ogromnie. Projekt bardzo ciekawy i oryginalny a literki są prześliczne! Włożyłaś w to mnóstwo pracy. Mam nadzieję, że jakoś uda Ci się uratować swoje dzieło - mocno trzymam kciuki. Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń