Miły gościu

Miły gościu

sobota, 13 czerwca 2015

Tak jakoś dziś bez tytułu . bo .......

                                                           ....zgliszcza naprawione....

                                                             Witam was moi kochani - dziękuję serdecznie tym którzy pozostajecie ze mną - po prostu serdecznie wam dziękuję \
                                                             Coś wam powiem - dlaczego zgliszcza - bo tak ponad miesiąc temu pewna osóbka i jedna i druga - napisała o mnie w necie : cytuję - po zgliszczach nie będziemy chodzić czyli mowa o blogu moim który  prowadzę jak również i o mnie - zaznaczam że tym bardzo brzydkim zdaniem w ogóle się nie przejęłam - ponieważ ktoś , kto nie ma wyobraźni ani szacunku do bliźnich oraz siebie samego - nie warto rozmawiać z takimi osobami : nadmienię również iż te osoby zostały wyeliminowane z mojej pamięci na tzw. amen ok .....
                                                               .........
                                                         Bloga całkowicie prawie naprawiłam - ciężko było ale dałam rade - dlatego również zaniedbałam was - przepraszam - mam do do korekty jeszcze z 10 postów tych dużo starszych oraz co mi zginęło - zauważyłąm że prawie 10 postów poszło gdzieś  w tzw. kosmos i około 2000 - tak ok, 2 tyś. waszych komentarzy - trudno stało się : ktoś i źle może pożyczył , ktoś inny myślał że ja z blogiem padnę bo nie dam rady - niestety - jedna wielka pomyłka - bo jak ktoś twierdzi że nie ma talentu w kierunku haftów - lepiej nich się nie wypowiada na takie tematy i to publicznie - musiałam to wydusić z siebie - abyście wiedzieli że ja to ...... sami określcie - BLOG JEST MÓJ - nieprawdaż ?
uważam że każdy ma prawo powiedzieć co ma na myśli na temat blogowania a mnie właśnie po ponad miesiącu na takie rozmowy naszło - ok . zamykam ten temat - blog będzie istniał
                                                 ............................
                                                  A teraz kochani witam was jeszcze raz bardzo serdecznie i zobaczcie jak kwitną moje piwonie




wczoraj zebrałam troszkę truskawek oraz poziomek - więcej nie mogłam - burze deszcze ulewne non stop :
to na dziś tyle moi kochani - następnym razem wam pokaże moje prace robótkowe - dziś tego posta musiałam napisać - bo człowiek by się udusił z zawiści innych - sory że trochę ostro był napisany ale jestem zdania - PAMIĘTAJ  o tym że nie wiesz kto jet po drugiej stronie ekranu i przemyśl człowieku zanim kogoś obsmarujesz dokumentnie na cały świat - papap kochani - miłego weekendu wam życzę i buziaki ogromne ślę - wasza Marii


35 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że udało się Tobie, Droga Marii, odzyskać niemal wszystko. :))) Uwielbiam... miłego weekendu :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Marii, jak się cieszę, że wychodzisz na prostą. Zawiść ludzka nie zna granic, nie warto takimi rzucającymi oszczerstwa się przejmować. Wyrzuciłaś z siebie, to co Cię tak gryzło, to i dobrze, bo oczyściłaś tym samym wokół siebie atmosferę. Twój blog, Twoje zasady, jak się komuś nie podoba, niech nie zagląda i " spada na drzewo". Styl w jakim piszesz jest dość specyficzny, ale tu nie o pisanie idzie, tylko o Twoje cudne robótki. Ja się zachwycam Twoimi haftami, bo chociaż haftuję, to pewnych haftów, które Ty robisz, za Chiny nie mogę pojąć.
    Pozdrawiam i głowa do góry.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takimi osobami nie warto się przejmować. To jest Twój blog i wygląda tak jak Ty tego chcesz.
    Piękne piwonie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne zdanie na ten temat.
      Wszystkiego dobrego Marii :-)

      Usuń
  4. Chcę Cię choć trochę pocieszyć, dlatego zapraszam do mojego posta (jeżeli masz oczywiście ochotę) http://pasjebet.blogspot.com/2015/03/ogrod-pacze.html
    Poza tym głowa do góry - na blogu Ty jesteś szefem i o formie oraz treści decydujesz sama.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Blog to Twój domek w świecie wirtualnym i Ty jesteś tu gospodynią. Piwonie cudne : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Jasne jest dla mnie to, że jak komuś coś nie pasuje, to niech tu nie zagląda!
    Twój blog i Ty decydujesz jak i co zamieszczasz i nie musisz się nikomu tłumaczyć!
    Szkoda się przejmować takimi trolami.

    Piwonie piękne.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie już po piwoniach! Buziaczki Marii i pozdrowienia dla M.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mario cieszę się ,ze udało Ci sie ponaprawiac to i owo i że jesteś nadal z nami. Niechaj Ci którzy rzucają obrzydliwe słowa, znikną z sieci. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. I dobrze ze sie wygadalas bo takie trzymanie w sobie jest niezdrowe. Twórz i pisz ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana Marii, niestety tak już jest na tym świecie że są LUDZIE i ludzie i jeszcze "ludzie" tak w cudzysłowiu. Nie warto sie nimi przejmować, bo to są osobniki które całą swoja energię pożytkują na to by komuś "dowalić"
    Twój blog powstał niczym Feniks z popiołów, to co robisz robisz z sercem i pasją i nic więcej się nie liczy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. u nas już piwonie przekwitły, straszą też że jak dalej będzie taka susza to to i po truskawkach:(
    miłej niedzieli Marysiu, pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Burze? Ulewne? Gdzie Ty mieszkasz Marii, chyba na innej planecie:) U mnie susza i upał...
    Piękne piwonie, uwielbiam ten kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  13. To bardzo przykre Marysiu co opisujesz. Nie warto sobie głowy zawracać takimi osobami ale zdaję sobie sprawę, że przyjemne to nie jest. Bardzo się cieszę, że udało Ci się opanować sytuację i blog znów świetnie funkcjonuje. Deszczu zazdroszczę - u nas ukrop nie do wytrzymania i potworna susza. Piwonie cudne!!!! Przesyłam buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczne piwonie:) i owoce sama pychota:)
    Od niedawna prowadze bloga i tych rad ktore otrzymałam sie trzymam
    Tak jak pani pisze : Blog jest moj i tylko moj:) moj prywatny;)
    I ciesze sie że go prowadze:)poprzez niego wiem że to co robie ma sens i zdobywam wielu cennych wskazowek śledząc inne blogi:)
    Pozdrawiam i tu na dłużej zabawię;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wycisnęłaś mi łzy z oczu - pięknie napisałaś. Sama wiem co znaczy prowadzenie bloga, dla siebie, na pamiątkę wykonanych prac, ale i dla innych dziewczyn, które chcą zaglądać.
    Mario będę tu wciąż wchodzić, choćby nawet na zgliszcza, bo jak Feliks z popiołu tak i Ty powstałaś, dałaś radę, naprawiłaś - więc jesteś silna i żadne krytyki tego nie zmienią.

    OdpowiedzUsuń
  16. O fajnie Marys , że udałoCi się przywrócić wiekszośc tego co utraciłaś. Piwonie kwitnia bosko. !!
    Pozdrawiam i zycze powodzenia !!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jesteś zdolną kobietką, prawie wszystko odzyskałaś.Nie przejmuj się innymi, Twój blog i Twoje zasady a jak komuś się nie podoba niech nie zagląda. Bardzo lubię piwonie. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ludzie są okrutni ale Ty jesteś silną i przyświeca Ci piękny cel więc dajesz radę Trzymaj tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Powodzenia Marysiu, dobrze, że udało Cie ponaprawiać szkody, pozdrawiam serdecznie :)
    piwonie piękne !

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję sukcesu w naprawianiu bloga, bardzo się z tego cieszę. Zdjęcia Twoich piwonii i poziomek są tak piękne i przemawiające, że aż czuję ich zapach. Po co Ty się Marysiu przejmujesz jakimś niestosownym komentarzem, nie zmuszasz przecież nikogo do oglądania Twoich prac. Przesyłam Ci buziaki !

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne piwonie Marii - jak suknie królowej balu... pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne piwonie Marii, jak suknia królowej balu ... pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Burza szaleje, internet zrywa... piszę jeszcze raz.
    Maryś, jestem zdumiona zawiścią i głupotą co niektórych osób! Niewiarygodne! Talentu Ci nie brakuje -fakt niepodważalny!
    Piwonie piękne! Pod moim balkonem też cudnie kwitną i cieszą moje oczy!

    OdpowiedzUsuń
  24. Grunt to się nie poddawać i czuć się dobrze w swojej skórze a inni no cóż nie muszą tu bywać, tak trzymaj Marii. Piwonii to Ci już zazdrościłam,muszę swoje przesadzić, żeby na drugi rok miały więcej kwiatów.Teraz je orzech zasłania tak się rozbestwił na ogrodzie, że szkoda gadać:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Marii, poważnie?Ktoś Cię nie lubi? Nie mogę uwierzyć......sister olej to, nakazuję Ale wlaściwie nie musze bo widze ,że juz to zrobiłaś...ale jeszcze raz napiszę niezbyt elegancko OLEJ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Mario, nawet nie myśl o porzucaniu pisania! Jak komuś nie pasuje, to jego sprawa.
    Dobrze, że napisałaś co ci na sercu leży. Trzeba się oczyszczać.
    Cieszę się, że poukładałaś po swojemu. Zawzięłaś się i dałaś radę!
    Gratulacje kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wreszcie dobre informacje Marii, a tymi niesympatycznymi sie nie przejmuj wcale.... piwonie cudne, ja mam bordowe:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie kwitną Ci Marii piwonie,u mnie jedne już przekwitły a inne jeszcze w pąkach.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Marii cieszę się, że jesteś :-)
    Piękne piwonie - uwielbiam te kwiaty :-) Już w przyszłym roku będę miała swoje własne... już się cieszę :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  30. Dobrze, że się nie przejmujesz takimi osobami, muszą mieć bardzo smutne życie, tylko im współczuć.

    OdpowiedzUsuń
  31. To niestety smutne, że wiele osób ceni bardziej bezinteresowną nieżyczliwość niż życzliwość ... sama się z tym zetknęłam niejednokrotnie. Należy się takimi ludźmi jak najmniej przejmować, choć nie zawsze jest to proste.
    Marii, bardzo się cieszę, że odratowałaś blog. Gratuluję i pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  32. Marii cieszę się że nie rezygnujesz. A takimi komentarzami nie ma co sobie głowy zawracać. Ja to twierdzę, że tacy ludzie są nieszczęśliwi. Z jednej strony mi ich szkoda z drugiej budzą moja złość. Najważniejsze, ze blog prawie odbudowany i ze dalej go prowadzisz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dobrze, że dalej działasz. Szkoda by było nie pokazać światu (tak światu, wszak cały świat ma tu dostęp) tak pięknych dzieł. :)

    OdpowiedzUsuń