Miły gościu

Miły gościu

piątek, 5 czerwca 2015

Usuwam dalej poważne usterki bloga i takie inne

                                            Witam was moi kochani bardzo serdecznie - zarazem dziękując wam za wszelką pomoc w uratowanie bloga - gdyby nie wasz ostatnie komentarze pod ostatnim postem dalej byłabym w niewiedzy a tak ja zrobiłam próbę a wy mi mówiliscie - widzę to nie ma tego - dziękuję jeszcze raz bardzo
- bloga naprawiam systematycznie - myśle że straty które były są już w 80% naprawione wiem na ten moment że pozostało mi na pewno jeszcze dużo starszych postów do naprawienia 30 ile dalej w dół nawet nie wiem ale pomału - na razie tam nie zaglądam - nie chcę się denerwować niepotrzebnie - bardzo to żmudna robota , no cóż ale się nie poddaję i jak widzicie nie spasowałam - nawet mi chyba przez moment nie przyszła taka myśl do głowy - rozsądek musi być .
                                           .............................................
Dziś chcę wam pokazać tylko jedną pracę którą udało mi skończyc w tym tygodniu - no może nie pracę - ponieważ jest to druga część do mojego projektu kuchennego i wygląda tak
jeszcze daleka droga do końca wszystkiego ale chcę wam pokazywać jak to coś u mnie powstaje i sama się już nie mogę doczekać efektu końcowego
a będzie to obrusik na mój stolik w kuchni '
                                                 ............................
teraz wam pokaże co kupiłam ale tylko po to  po to kupiłam bo misię wzory podobają na tych makatkach i mam zamiar po skończeniu pierwszego mego projektu kuchennego coś takiego również zrobić w hafcie oraz quilcie - mam nadzieję że mi się uda - mam ja się ze sobą sama tak że podejmę się jakiegoś włąsnego wyzwania ale nie marudzę zawsze go zrealizuję do końca - dobrze że taki mam mam charakter uparciucha - tak wyglądają

myślę że będą łądne obrusiki jako haftowane
2 czerwca zakwitł mi grudnik jak co roku zresztą zawsze w  czerwcu
i kupiłam sobie taki fikuśny termometr  kuchenny



w ogrodzie się też dzieje coraz lepiej
rzeżucha - połowa zjedzona
czosnek - pięknie rośnie
kwitną następne kwiaty



agrest również rośnie
mam dwa ale pokazuję  jedno z mych poletek poziomkowych
przekwitły konwalie


i dużo wicej ale po starcie wszystkich fot z postów - cięzko mi je było odzyskać - większości nie mam nawet w moich dokumentach - bo zawsze myślałam że jak mam bloga to sobie ściągnę - no niestety żle myślałam - boję się  na razie pisać posty z bardzo dużą ilością zdjęć - mam nadzieję że mnie rozumiecie  - tak będe teraz raczej ostrożniejsza .
                               Moi kochani jeszcze raz wam dziękuję za pomoc i takim kwiatem wam mówię papapa i do nastepnego napisania - mówię takim kwiatkiem bo nie wiem jak on się nazywa a tak wdzięcznie wyglądają
buziaki wam wielgachne ślę oraz życzę wspaniałego i słonecznego weekendu wasza Marii


26 komentarzy:

  1. Przede wszystkim powodzenia we wszystkich Twoich projektach oraz w doprowadzeniu bloga do takiego stanu, jaki byś sobie życzyła. Projekt na stolik kuchenny musi być niesamowity, bo ten początek baaaadzo mi się podoba. Jest cudny!
    Na Twojej działce sporo się dzieje. Konwalie, to moje ulubione kwiaty :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kwiatek z ostatniego zdjęcia to orlik. Podziwiam Cię za wytrwałość w naprawie bloga, ja bym nie wiedziała jak się za to zabrać. Ciekawa jestem tego kuchennego projektu. Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. cześć Marii
    dobrze, że wychodzisz na prostą;
    termometr figlarny a wzorek cudny
    prace jak zawsze zachwycają
    widzę, że owoce i warzywa też pięknie rosną u ,mnie gorzej
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama sobie bloga naprawiłaś Marysiu? Podziwiam Cię, u mnie co Kacperek nowe gierki zainstaluje, to sprzęt gorzej chodzi i muszę prosić siostrzenicę o pomoc. Do tego duży masz zapał do robótek i ogródka, hafciki i piwonie masz śliczne, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marysiu, cieszę się, że so bie dobrze radzisz z tym bałaganem. Uwielbiam patrzeć na kwitnące kwiaty i wschodzące warzywka. Dużo słoneczka i radości dla Ciebie i Rodzinki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Grudnik zakwitł przepięknie :) mój ma co namniej 10 lat a jeszcze ani razu nie zakwitł .Leniwy mi sie trafił i tyle . Praca śliczna a kuchennego projektu ciekawa jestem :) za wszelkie naprawy trzymam kciuki i kibicuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze Marysiu, ze blog już działa! W ogródku same cudowności. Zachwycił mnie kolor Twoich orlików - takich jeszcze nie mam. Obrusik zapowiada się fantastycznie.
    Mocno ściskam i życzę Ci miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Marii dobrze , ze bloga wyprowadzasz na prostą. Robótka śliczna , widziałam na fb , zachwycają mnie wciąż.
    Termometr "iście" kuchenny:)))
    A co do kwiatów to u Ciebie , jak obserwują trochę póżniej zakwita i przekwita niż u mnie. Po konwaliach u mnie tytlko wspomnienia a orliki też przekwitają , mam w kilku kolorach. No piwonie kwitną ,czyli onew tym samym czasie co u Ciebie.
    Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brawo Marii. Dajesz radę temu ustrojstwu, zwanemu bałaganem blogowym. U mnie też coś ostatnio źle funkcjonuje, ale sama za to się nie biorę, bo więcej szkód niż pożytku, by z tego było.
    Projekt kuchenny świetnie się zapowiada, zakupy makatkowe na odwzorowanie, śliczne, nawet ogród dopieszcza Cię swoim wyglądem, a grudnik i u mnie zaczyna kwitnąć.
    Powodzenia w naprawianiu bloga i miłych robótek.)

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki za doprowadzenie bloga do stanu doskonałości ;) I zapisuj wszystkie publikowane zdjęcia w jakimś osobnym folderze. Ja tak robię, bo kiedyś też mi zniknęły z blogów.
    Bardzo jestem ciekawa tego projektu i oczywiście nieustająco zazdraszczam ogrodu :)
    Czy dobrze zrozumiałam, ze już robiłaś coś z kordonku nowosolskiego, ciekawa jestem jak Ci sie pracowało...
    Pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Mari trzymam kciuki, zeby się wszystko udało:)
    zazdroszczę poletka poziomek :)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie Marii ,że prawie uporałaś się z usterkami blogowymi . Pięknie wszystko rośnie w Twoim ogrodzie. Obrusik będzie cudny. Ten kwiatek to może ostróżka ? Miłego weekendu !!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem Marii, że Ty znów cuda stworzysz!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mario, cuda Ci chodzą po głowie:) Piękna praca, a w ogródku same smaczności wysiałaś:) Sporo tek rzeżuchy! To wspaniałe ziółko, też je lubię. Cieszę się, że zapisałaś się u mnie na zabawę "podaj dalej".
    Całuski zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że wychodzisz na prostą z blogiem. Ten ostatni kwiat to orlik :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Super! Grudnik piękny, robótki też. Czosnek chętnie bym zjadł :) Mam nadzieję Marii, że wszystko uda Ci się odzyskać na blogu :) Pozdrowienia, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękny haft. Szkoda, że nie pokazałaś więcej szczegółów;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomału dasz radę z naprawą bloga. Haft na pewno będzie piękny. Ogródek zadbany i rosną same
    wspaniałości. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny ten hafcik, więcej szczegółów proszę:) Powodzenia w naprawianiu bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę powodzenia w usuwaniu szkód Marysiu, a w Twoim ogrodzie zielono i kolorowo też, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zajawka przyszłego obrusika wspaniale się zapowiada:) Wszystko pięknie rośnie u Ciebie , Marysiu:) Mam nadzieję, że uporasz się z problemami blogowymi będziesz częściej do mnie zaglądać;)
    Uściski posyłam

    OdpowiedzUsuń
  22. Niech wszystko się dobrze ułoży z Twoim blogiem!
    Projekt kuchenny zapowiada się wspaniale.
    Pięknie jak tak wszystko kwitnie!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  23. Marii projekt kuchenny zapowiada sie bardzo interesująco....nowe makatki też jestem ciekawa jak będą wyglądac zrealizowane przez Ciebie....w ogródku u Ciebie ładnie wszystko wzrasta a u mnie slimaki szaleją a ja razem z nimi z nerwów,że wszystko wcinają....pozdrawiam i sciskam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Marii, jak słyszę o takich blogowych tarapatach to aż ciarki przechodzą! Boję się, że i u mnie może się coś posypać, dlatego raczej staram się nie robić żadnych istotnych zmian... Grunt, że u Ciebie już jest w porządku!
    Napis zrobiłaś piękny, ciekawa jestem zakończenia projektu!
    Nie mam ogrodu, ale mój balkon też zaczyna pięknieć i jestem z niego dumna :-)
    Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Witam:) Hafcik cudny, a kwiaty jak w rajskim ogrodzie:) Trzymam kciuki za Twojego bloga:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń