Miły gościu

Miły gościu

wtorek, 30 czerwca 2015

Czerwiec żółto - bordowy

                                               Witam serdecznie was moi kochani - dziękuję bardzo za trzymanie kciuków w sprawie mojego projektu - dobrze trzymacie ale proszę jeszcze trzymajcie : plamy z oporem wielkim coś tam znikają - czy znikną nie wiem - zobaczymy. W następnym poście - wam pokaże mierne efekty likwidacji ale mam nadzieję ze jeszcze z niego będą ludzie tzw. mówiąc i dzięki wam nie wylądował w koszu.
Serdecznie  witam nową koleżankę Jagę oraz Alinkę \ Jednocześnie miało być w dzisiejszym poście o moim wyróżnieniu - Aniu droga w następnym odpowiem na wszystkie pytania oraz nominuję następne osoby.
                                              ....................................
                                              Już sam tytuł mówi za siebie - powiedziałam że sobie nie odmówię zabawy - żal mi jednak w dalszym ciągu opuszczenia zabawy w maju gdzie królował mój ukochany ecru.
                                              Ale do rzeczy - czerwic wykonałam w kolorach żółto - bordowym
poniważ mam w jednym pomieszczeniu ściany pomalowane na zółto - zielono - więc postanowiłam urozmaicić kolor zielony ściany właśnie takim sobie skromnym obrazkiem a wygląda tak



nie wiem czy spełniłam warunki kolorystyczne ale jest i żółty i bordowy i odrobina kremowego koloru
tę  skromną pracę zgłaszam do ; Czerwcowej zabawy w cyklicznych kolorkach
a to banerek

zaraz idę dać Stefciowi moje żółte kwiaty dać na jęzor - ale jeszcze odpowiem nz apytania
- żólty kolor kojarzy mi ze słoneczkiem i słonecznikami
- kolor ten dla mnie zawsze oznaczał zazdrość
kochani na dziś już kończę , serdecznie was pozdrawiam i pojawię się już w piątek ew. najdalej w sobotę - buziaki wam ogromnie ślę i dużo słoneczka bo u mnie nieustannie pada i pada deszcz już tak ponad miesiąc
- wasza Marii

czwartek, 25 czerwca 2015

Bieżnik i wyróżnienie

                                              Witam serdecznie moi kochani - dziękuję wam za bardzo przemiłe słowa pozostawione pod ostatnim postem - witam nowe duszyczki w mych skromnych progach : Paulinę , Violkę , Elizę , Kasię oraz Kajkę - z myślą że pozostaniecie ze mną dłużej - będzie mi bardzo miło .
                                              ......................................
                                             Mam do was bardzo serdeczną prośbę - zróbcie sobie coś do picia ponieważ ten post ubogi nie będzie w wrażenia a mianowicie będzie bardzo długi jak tzw, tasiemiec i to podwójny, ponadto będzie obfitował w mnóstwo fot a i będzie bardzo nudny - z g,ory wam dziękuję za waszą dzisiejszą cierpliwość.
                                           ..........................................
                                           No to kochani macie jakieś swoje ulubione napoje ? zaraz wam zaserwuję jakieś cicho i muślę że dotrwacie do końca.
                                           ...........................................
                                          Zacznę tak : jestem zła ba wręcz nawet wściekła - a na co? - no właśnie na mój projekt i jego nie realizację , na samą siebie a w szczególności na nici - tak nici : piękne jedwabne - które kupiłam za granicą na pchlim targu za wspaniałą cenę bo aż po E1 : cieszyłam się jak dziecko - no to mam i się tak cieszę że głowa mnie tylko boli - w niwecz poszły wszystkie plany i ich realizacja - moja dobra rada - lepiej nic nie planujmy .
                                         ...........................................
                                         Projekt kuchnia tak go nazwałam i tak się nim się cieszyłam po zakończeniu wygląda tak :






ach kochani z tej mojej złości zapomniałam o ciachu - tradycyjnie do waszych napojów jakie sobie zrobiliście drożdżowe z borówkami - u mnie aż do znudzenia nieraz te drożdżówki ale częstujcie się i smacznego wam życzę
jak powstawał en projekt ?już mówię i pokazuję :
w głowie zawsze pojawia myśl i potem robię rysunek - pokaże wam dwa po co więcej bo byście tu siedzieli ze mną aż chyba dwa tygodnie oto one

potem przenoszenie na materiał


następnie haft , który powstawał na naniesionych wzorach





następnie zeszycie elementów już po włąśnie jednym praniu
tutaj akurat tak drażliwie nie widać tych plam
ale pokażę wam w zbliżeniuu toto






no i tak to wygląda - napracowałam się - cieszyłam się ogromnie i poniosłam porażkę następną - każdą literkę haftowałam tak od serca i co mam ? nic  - myślę ze wyrzucę w śmieci tę moją pracę - no nic a może wy mi coś poradzicie co z tym fantem zrobić - przecież nie zanurzę w soku malinowym czy herbacie bo wówczas w ogóle wyszło by byle nic choć i tak wygląda jak nic
może macie jakiś pomysł - ja zastosowałam godzinę temu następny odplamiacz - schie zobaczę rano jak to wygląda i boję się zdenerwować ..... niedobrze się dzieje od dłuższego czasu i na de mną łącznie z moim blogiem / łączę w jedność te dwie sprawy / - jak zwał tak zwał nie zamknę bloga - mimo wszystko myślę że dalej jakieś fatum paskudne wisi - ten post kochani piszę już trzeci raz bo co napisałam to znikło - miałam dziś napisać o wyróżnieniu następnym oraz odpowiedzieć na pytania i nominować następne blogi ale zrobię to następnym razem - przecież nie uciekam , jestem z wami i wam dziękuję że jesteście ze mną a za waszą cierpliwość serwuję wam napój poziomkowy - buziaki wam ślę wasza Marii oraz życzę wspaniałego weekendu








piątek, 19 czerwca 2015

Blok 5 i o ......

                                            .....uffff - skończyłam haftować blok piąty do projektu kuchnia - owiem wam szczerze że już chwilami można było dostać oczopląsu od tych drobnic na literach - ale jest już po - teraz ----ale o tym powiem za moment ......
                                             ................................................
                                                    ..................................
                                                         .......................
                                              Witam was serdecznie moi drodzy   oraz z uśmiechem na twarzy  nowe obserwatorki - Margott , Kaprys, Aga Agatuszka oraz Agatkę .
                                               Dziękuję wam kochani za ostatnie komentarze z kilku ostatnich postów - za wasz doping - za wasze dobre życzenia- bardzo mi pomogliście - chociaż sama stanęłam na wysokości zadania i blog postawiłam na tzw. nogi - jeszcze mi zostało niewiele do naprawy ale jednak zostało i naprawię wszystko - dziękuję wam jeszcze raz - jesteście kochani .

                                            ............................................
                                                  ...........................
                                                           ...........
                                          Zanim wam pokażę i opowiem troszkę co się u mnie dzieje: na początek mam info dla was : otóż - trwa nabór na kolejny już - VI zjazd Twórczo Zakręconych w Ustroniu który to organizuje
CORICAMO

moi drodzy wszystkich informacji na ten temat dowiecie się na FB oraz tu:
VI ZJAZD HAND MADE
bardzo bym chciała jechać - nie wiem czy czas oraz coraz to większe obowiązki mi pozwolą - zobaczymy a was serdecznie zapraszam w imieniu organizatora jak również i moim.
                                           ...........................................
                                                   ..........................
                                                         .............
To się rozgadałam za dawnych czasów - ale to wszystko dzięki wam oraz memu uporowi oraz pozytywnemu myśleniu i tak jak w tytule brzmi blok 5 = do projektu kuchnia skończony - teraz wszystko idzie do prania i prasowania oraz wykończenia na maszynie i .....ale to jeszcze zostanie tajemnicą  , ponieważ sama jestem ciekawa zakończenia tej pracy i już tuptam niecierpliwie , kiedy będzie całość skończona myślę że już w niedzielę po południu najpóźniej poniedziałek bo mam akurat wolne mam jeszcze te trzy dni czyli od jutra do poniedziałku .
A oto blok 5 - tak się prezentuje

przyznam się szczerze - oczy mnie bolą niesamowicie od tej dłubaniny ale jak założyłam że tak ma wyglądać tak też wygląda - prosiliście mnie o szczegóły tego projektu : będą szczegóły ba nawet dużo od początku powstawania ale  dopiero po zaprezentowaniu całości po skończeniu - tak że o cierpliwość waszą proszę - z góry wam dziękuję .
                                        .................................................
                                                ................................
                                       Jak już mnie znacie to wiecie : że jestem systematyczna ale nie w  100 procentach - przecież dla odpoczynku od jednolitości zawsze muszę coś wymodzić pomiędzy pracami i tak pokażę wam zajawkę następnej mej pracy
oto ona:
i nie pytajcie mnie bardzo proszę co ja modzę ? - praca powstaje w sposób bardzo specyficzny .......
                                   to na tyle z robótek tego tygodnia
                                     ..............................................
                                           ...............................
                                                    .............


troszkę relacji ogrodowych - bo was tutaj zanudzam - może to was zaintersuje lepiej
i tak :
piwonie jeszcze kwitną ale już kończą się - takie prawa natury

róże w pełnej krasie mimo deszczów schną nawet i opadają ale pojawiają się nowe

co drugi dzień pełna micha poziomek
i sałata

do niej ja musze mieć koniecznie pomidora - choć moi domownicy nie tolerują sałaty z pomidorem ponieważ jadają po francusku - jak zwał tak zwał i tak wielkie bomby witaminowe są a dla mnie jak wiecie dzien bez pomidora i beż robótek - to dzień stracony
co jeszcze ? to może w następnym poście wam powiem pokażę . bo chyba was zanudziłam dzisiaj - jak za dawnych czasów - ale się powtarzam ale mam powody kochani - czuję się wspaniale i szczęśliwa
na koniec jeszcze pokażę wam to i znów proszę nie pytajcie co to jest a jk się zorientujecie co to ? - to super - kupiłam i mam do następnego projektu a to owo coś tak sobie wygląda
za to że jesteście  i trwacie  ze mną serwuję wam pysznego biszkopta z kremem i galaretką oraz wiadomo z wielką porcją witamin z mojego ogrodu - życząc wam wspaniałego oraz słonecznego weekendu oraz następnych pięknych dni wszystkich - dodam iż mimo deszczu u mnie dziwnie padającego z prześwitami słoneczka wszystko rośnie w ogrodzie jak na drożdżach - buziaki ślę wam ogromniaste idę teraz szykować sobie pracę u Danusi - Zabawa w kolorki - bo nie odpuszczę - tak się zawzięłam i obiecane ciacho - papappapa wasza Marii
i oczywiście słowo harcerza idę nadrabiać zaległości u was na blogach dotrę do was wszystkich a mnie znacie że tak będzie - papappa
buziaki wielkie wam ślę i do następnego napisania






poniedziałek, 15 czerwca 2015

Blok 3 oraz 4....

                                               ...........skończony tzn. hafty do projektu kuchnia - teraz w ruch poszedł od rana na tamborek blok nr 5 . , tak że pomału do końca się zbliżam ale jeszcze daleka droga do zakończenia ...
                                               Witam was moi kochani bardzo serdecznie oraz dziękuję za miłe słowa pozostawione pod ostatnim postem......
                                                Witam serdecznie nowe obserwatorki - mam nadzieję że dobrze u mnie się będziecie czuły a mowa o Eli oraz Bet - jak kogoś pominęłam proszę o wyrozumiałość
                                               ...........................................
 wracając do tematu : projekt kuchnia w zasadzie powinien się nazywać inaczaje ale on będzie miał zastosowanie tylko i wyłącznie w kuchni tak jakoś mi ta nazwa wyszła - wiele z was mnie prosiło o szczegóły  - owszem będą i dużo ale po skończeniu mojej pracy czyli jak się mówi popularnie na finiszu -dziś wam pokażę skończone następne hafty tegoż stwora a oto one :
blok nr.3


 i blok nr 4
już się nie mogę sama doczekać aż skończę blok nr.5 - popiorę to wszystko , poprasuję , popikuję oraz złączę w jedną całość - bo w głowie i na szkicach mam już następny projekt -ufff, pomału do celu
                                          ................................................
 nie chcąc was zanudzać tą dłubaniną literek pokażę co kupiłąm do dalszych mych prac ale też tylko część rzeczy i tak  - kupiłam całą tubę bawełnianych płatków kwiatowych - mam zamiar nauczyć się następnej techniki i zrealizuję to
taką małą doniczkę do decu
zawieszki w empiku
oraz małą skrzyneczkę najakieś akcesoria robótkowe
i wiele wiele innych ale to już tajemnica za wiele wam pokaże to będziecie wiedzieć co ja z tych rzeczy zrobię - to tak w ramach żartu piszę a znacie mnie na tyle ze nie muszę wiele pokazywać od razu
ale najbardziej jestem zadowolona z doniczki o tej
co w ogrodzie ? - dużo się dzieje ale to następnym  razem - dziś was nie będę  zanudzać ponieważ wracam do systematyczności prowadzenia bloga i będę znów pisać posty w piątki jak za dawnych czasów a dziś wam kochani życzę wspaniałego tygodnia - bardzo słonecznego : u mnie dalej leje i chłodno ale poczęstuję was drożdżówką z rabarbarem na osłodę
za dużo cukru pudru mi się sypnęło więc kto nie może zamknąć oczka i smacznego wam życzę ora buziaki wielkie ślę  wasza Marii - zawsze ta sama papappa do następnego napisania
już zakwitły mi róże różniste mimo zimna i deszczów - pa buziaki