Miły gościu

Miły gościu

piątek, 31 lipca 2015

Koniec lipca czyli różne różności

                                                 Witam was serdecznie moi drodzy - dziękuję bardzo za wasze przemiłe słowa , które pozostawiacie pod moimi postami - witam również nowe obserwatorki ale tutaj jest mały problem - nie mogę wymienić imion ze względu że coś znów z blogerem jest nie tak bynajmniej u mnie : nie otwiera mi mi się dokładnie lista obserwowanych , nie mogę również od dwóch tygodni otworzyć listy czytelniczej - ciągle błąd : ups - przepraszamy za błędy - można dostać kręćka - mam nadzieję że to minie - ale kochani do rzeczy.
                                            .........................................
                                            Dzisiaj wam pokaże tylko trochę wrażeń z ogrodu a właściwie relacje oraz kilka prac które są w trakcie pracy - ale tak jak jak postanowiłam dwa miesiące temu wróciłam do mych tradycyjnych piątkowych postów - tak zaczęłąm prowadzenie bloga i tak ma być.
                                           .............................................
                                           do rzeczy kochani - co u mnie się dzieje robótkowo ? - wykorzystuję każdy moment na hafty - póki jasno jest - z moim wzrokiem już coraz to gorzej wię wykorzystuję każdy moment by je zrobić i mieć - a potem jesień oraz zima nadejdzie - będę miała gotowce do moich prac i tak :
na tamborkach  są różności czyli lawendowe hafty:
wczoraj zaczęłam i jeszcze nie koniec na tym
następnie impresje francuskie
następnie moje wyzwanie - strachy w polu - pomału powstają - dużo jeszcze pracy prze de mną - zaczęłam od kapliczki , która mnie urzekła
jest już tyle
czyli jak widzicie wielki misz - masz : na całe szczęście ja ogarniam wszystko .
                                  To tyle co na temat prac - a mam ich dużo więcej raczęj - różnej maści ale o tym  innym razem , otrzymałam dużo prezentów ale o tym również jeszcze nie teraz ....... póki co cicho sza .......
                                 ---------------------------------------------------------------
                                 Ogrodowe szaleństwo - kochani jem zdrowo jak ostatnie 15 lat temu i ich następujące po nie było mi dane - mam swoje jak normalna baba i tak rośnie wszystko na co mam ochotę to jem/y czyli owoce , sałata , świeże warzywa - kwiaty mam również swoje - sielskie życie jeszcze nie do kończ ale mam swoje i marzenia mi się pomału spełniają . Teraz kilka fot  ogrodowych zbiorów :
owoce



już w słojach są
nastepnie to strączkowe
bób , fasola (foty dzisiaj brak)




te warzywa mrozimy - mam dość słojów - zresztą  zdrowsze mrożone są takie strączki
dalej dynie - nie mam fotki wejść nie idzie w ten tzw. busz ale kabaczki również są oraz ogóreczki swoje


 pomidory również rosną


kochani nocy by nam tu nie starczyło więc zaprzestane na warzywach - jest wiadomo i szczypior i pietrucha i buraczki iiiiiii - może dość na ten moment - ja się cieszę razem z rodziną tym bardziej że zdrowie nie takie i wnusia mała .
jeszcze tylko troszkę kwiatowych relacji i nie zawracam wam głowy - bo ja się nie chwalę tylko dziele się z wami moim szczęściem - oto moje hortensje - nigdy nie kwitły a w tym roku są takie - jakie są takie są ale mam swoje






i takie sobie różne ale już w wazonie stoją



i na koniec moi kochani leczo z własnych kabaczków - smacznego wam życzę oraz wspaniałego weekendu - wasza Marii buziaki wam ślę - papappa do następnego napisania












piątek, 24 lipca 2015

Hafty zaczęte oraz trochę relacji ogrodowych

                                                   Witam was moi drodzy bardzo serdecznie oraz słonecznie , ba nawet upalnie - dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze oraz wasze słowa skierowane do mnie oraz za mój ostatni debiut - który wam się bardzo podobał.
                                                  Anna S. , Manufaktura rozmaitości oraz Izabella oraz Agnieszkę z Hagart- witajcie w moim małym wirtualnym świecie.
                                                 ...........................
                                                  Lato trwa - jest bardzo ciepło - wiele z was jest na wakacjach - mnie ominęły na ten moment wszelkie wyjazdy - dopiero we wrześniu będę mogła może sobie pozwolić na wypad jakiś kilkudniowy na ryby - może ? - dlatego nas tutaj coraz mnie w tym blogowym świecie - korzystajmy z ciepła ile się da
                                                  ............................
                                                  Przez te upały praktycznie nic się nie chce ale coś tam dłubię - szykuję na jesienne już dni hafty - które potem , jak już mnie znacie wykorzystam do pzróznych poduszek , saszetek czy pudełek i nie wiadomo do czego jeszcze i tak haftuję sobie kosztczki , damy bez twarzy i różne inne :
kosz z jabłkami - haft jest jeszcze nie skończony

i następny kosz z kwiatami z damulką beż twarzy

a to drzewko różane do damulki

generalnie powstaje cała seria tych haftów - nie wszystko mam sfotografowane
ale jak widzicie - mimo bardzo dużych obowiązków coś się dzieje u mnie .
                                    ..............................................................
                                     Co w ogrodzie ? wszystko rośni jak na drożdżach oto zbiory z ostatnich dni





groszek i bób obrany i zamrożony - owoce w słojach - dżemy , powidła i inne a to dopiero poczatek mojej pracy - kocham to i będę się cieszyć zawsze że przyroda nam się tak odwdzięcza
                                       ............................................
..... o kwiatach w następnym poście ale dziś chce wam pokazać - moją hortensję - do której pzrez dwa lata mówiłam nie zakwitniesz to nie wiem co zrobię - posłuchały mnie krzaki i zakwitły - fota sprzed trzech tygodni
zakwitła mi pięknie moja brama ogrodowa nie wiem czt pokazywałam okaże wobec tego jeszcze raz
z roku na rok jest coraz to piękniejsza
                                 ...........................................................
 wczoraj natomiast to ja miałąm dzień - poszłam na strych - jaskółka sobie siedziała na moim praniu - aparatu oszywiście nie miałam po co na strych ?
wróciłam do domu - w oknie jaskółka siedzi - sobie myślę czy ja śnię - fote zrobiłąm ale to już było w biegu - więc nie pokazuję , pokręciłąm się po chacie - zawsze w domu jest przecież coś do zrobienia - usiadłam z wrażenia - w kuchni jaskółeczka siedzi na mojej żorżecie - bo tam ją zaniosłam sobie do wykrojenia - bidula widać że jej się pić chce -tę sfotografowałam jakimś cudem - bo popayrzała na mnie i sobie poleciała
w przeciągu jednego tygodnia miałam styczność z czteroma jaskółkami - z niecierpliwością wyszłam dziś rano szukać gdzie one mają jakieś gniazda ale upał mnie do domu  z powrotem zmobilizował by wrócić - a na koniec ja
chora ale paszcza uśmiechnięta


serdecznie was pozdrawiam - buziaki wielkie ślę oraz życzę wspaniałego weekendu i częstujcie się skromnym deserkiem - serniczkiem na zimno - pa buziaki ślę i do następnego piątku kochani - wasza Marii





piątek, 17 lipca 2015

Chwost oraz wirtualny prezent dla Moniki

                                              Witam was serdecznie moi kochani , dziękuję bardzo za pozostawione przez was słowa pod ostatnim postem oraz cenne uwagi na temat mych zdjęć - wzięłam sobie głęboko do serca wasze spostrzeżenia i przyznam wam rację po dokładnym przyglądnięciu się stwierdziłam to samo że na tle świecącym - mieniące się prace zlewają się w jedną całość - postaram się to zmienić - dziękuję wam .
                                          W moje skromne progi doszły nowe obserwatorki - równie serdecznie was witam - czujcie się u mnie jak u siebie .
                                             ...........................................
                                          Moi drodzy u mnie  ostatnio bardzo wiele się dzieje -- szykuję sobie dużo haftów do ozdabiania przedmiotów w późniejszym czasie ale ja dziś do was całkowicie z czymś innym. A mianowicie :
od czterech lat fascynuje mnie blog  Małgosi- w jednym ze swoich postów Małgosia postanowiłą zrobić prezent w postaci swego projektu abyśmy mogły sobie również wykonać pracę w jej stylu - ucieszyłam się ogromnie i tak powstał chwost
wg Autorski projekt Małgosi
zakochałam się w nim dawno i jestem bardzo zadowolona z faktu iż mogłąm wykorzystać tę chwilę aby go wykonać
oto on






a tak wygląda oryginał samej autorki
jeszcze raz dziękuję serdecznie Małgosiu
/////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
                                                  A teraz pragnę podarować prezent dla
Moniki - monika na hamaku . blogspot.com
                                                  Moniko od serca te skromne serce ci daruję haftowane - za twą przyjazną duszę raz za to że cię tutaj poznałam - to z tobą jestem od samego początku - to już dwa lata - dziękuję że jesteś
buziaki ci ślę i następnych pięknych rocznic w blogowaniu ci życzę
oto prezent dla ciebie
a to jest banerek Moniki na jej candy
////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
to by było na tyle dzisiaj - w następnym oście pokażę troszkę relacji ogrodowych i moje prace
 kupiłąm sobie kochani takie olbrzymie nożyce
znów zakwitłą moja brama ogrodowa
życzę wam moi drodzy wspaniałego weekendu i do następnego napisania - buziaki wam ślę wasza Marii