Miły gościu

Miły gościu

wtorek, 8 listopada 2016

Moje jesienne spacerki

                                       Witam was serdecznie - ostatnio bardzo dużo czasu zajęło mi robienie przetworów a od 7 października spacerki do lasu na grzyby i tak myślałam że się uporam ze słojami do połowy października i nic z tego grzybki trzeba było obrabiać.
                                       Moi kochani listopad wypad do lasu był cudowny i takie perełki jeszcze sobie rosły










nie odmówiłam sobie oczywiście zbiorów






no cóż mało ale wiecie co przemokłam do połowy a tylko dlatego że założyłam stare kozaki chodziaki szmaciaki - no cóż i tak bywa
zrobiłam kilka zdjęć krajobrazu leśnego






ogólnie jestem bardzo zadowolona bo ten spokojny spacer dla mnie był chwilą wytchnienia od codzienności i mogłam zrobić spokojnie jakieś zdjęcia jak widzicie - po prostu było super
a jeśli chodzi o moje prace również nie próżnuję ale to w następnym poście poniweaż nie chcę mieszać tematów przyrody z haftami . Na koniec jeszcze wam pokaże nasze ostatnie zbiory pażdziernikowe a dokładnie ostatni jego dzień







było suszenie , mrożenie i w słoiczkach wiadomo tak że super naprawdę było - moi drodzy tym akcentem wam mówię papapapa i do następnego napisania wasza Marii

17 komentarzy:

  1. las o tej porze roku wygląda przepięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. o ja cie ale się zagrzybilaś...u nas nie ma...:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, spacery o tej porze dają ukojenie, czlowiek oczyszcza się emocjonalnie, grzybów zazdroszcze, u nas był wysyp w sierpniu a teraz wysyp trujakow, raczej podgrzybka juz nie bedzie bo przymrozki już są niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie grzybów nie ma w tym roku:/ zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podziwiam Ciebie, dla mnie za zimno na spacery po lesie. Zbiory piękne : )

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto było wybierać się do lasu. Super zbiory! Jesień lubię za jej kolory, ale tęsknię już do wiosny :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Grzybki w tym roku jak na lekarstwo, więc każdy znaleziony cieszy. Piękne jesienne widoki, choć już liści coraz mniej i krajobrazy robią się coraz bardziej ponure. Ale - aby do wiosny! :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet spory zbiór uzbierałaś. Zdjęcia jesienne przepiękn. Czekam na wytworki i pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam Jesienne spacery, szczególnie z Szymciem, szkoda że w Irl nie ma grzybów. Miło Cibie tutaj widzieć Marii . Buziaczki Kochana

    OdpowiedzUsuń
  10. Maryś piękne zdjęcia z lasu. Zbiorów grzybkowych trochę zazdroszczę, ale tylko troszeczkę, bo lubię zbierać , ale obrabiać to już nie bardzo.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Podobnie jak Ty Marii lubię spacery wśród drzew w lesie lub w starym parku, ale na grzybach nie znam się zupełnie, więc dla bezpieczeństwa ich nie zbieram. Ale lubię, oj lubię taką na przykład zupę grzybową, albo duszone maślaki z cebulką... Ach, cóż to za smak. :) Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ grzybobranie! A u nas dzisiaj spadł snieg...

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę Ci Marysiu udanego grzybobrania. Ja nigdy nie potrafiłam zbierać grzybów, chociaż próbowałam. Piękno lasu zawsze mnie rozpraszało, a potem następował ból głowy od olejków eterycznych, w końcu traciłam rozeznanie, gdzie jestem.Piękne zdjęcia, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Marii, zbiorów zazdroszczę Tobie (w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Piękne zdjęcia porobiłaś- jak widać, las już mocno przygotowuje się do nadchodzącej zimy... serdeczności życzę <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne leśno- grzybowe zdjęcia ! Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  16. widzę Marii, że ostanio każdego dnia < od dłuższego już czasu >... zbierasz grzyby... tylko w wigilie nie idź po nie... hihi
    buźka

    OdpowiedzUsuń